Początek drugiego kwartału pokazuje, że na Giełdzie nadal panuje cenowy trend spadkowy, który został zapoczątkowany w styczniu. Średnia ważona za pierwsze trzy dni robocze kwietnia wyniosła 112 zł za MWh i była jak na tę porę roku na pewno atrakcyjna. Analizując pierwszy kwartał 2003 roku, należy zwrócić uwagę, że zakup energii na giełdzie był bardzo korzystny. Giełda okazała się również bardzo atrakcyjna pod względem płynności - wolumen obrotów wyniósł w pierwszych trzech miesiącach 2003 roku 800 000 MWh. W związku z występującą w tym okresie "nadpodażą" energii na giełdzie raczej nikt nie mógł narzekać, że nie zrealizuje zwiększonego zapotrzebowania, nie pokrytego w kontraktach krótkoterminowych. Na tak niski poziom cen miała bez wątpienia wpływ II część sezonu grzewczego, przypadająca na styczeń - 15 kwietnia. Właśnie w tym okresie krajowy system energetyczny, oprócz produkcji elektrowni zawodowych, jest dodatkowo zasilany przez elektrociepłownie, które, oprócz energii cieplnej, produkują znaczne ilości energii elektrycznej.

Niska cena na giełdzie "pociągnęła" również za sobą spadek cen na rynku pozagiełdowym oraz w kontraktach miesięcznych. Miejmy nadzieję, że zapoczątkowany właśnie na giełdzie spadek cen hurtowych oraz niska inflacja w niedalekiej przyszłości przyniesą obniżkę cen detalicznych, które płacą odbiorcy przemysłowi i gospodarstwa domowe.