Na rynku ropy naftowej dominowały wczoraj informacje korzystne dla kupujących, tak więc cena tego surowca spadła o ponad 3%. Z frontów irackiej wojny nadeszły wiadomości o zdobyciu przez Amerykanów ważnego mostu na Tygrysie oraz o rozbiciu dywizji Gwardii Republikańskiej, broniących dróg w pobliżu miasta Karbala. Otwiera to sojusznikom drogę na Bagdad, którego zdobycia obserwatorzy spodziewają się teraz za 4 do 6 tygodni. Zniżkowo na cenę ropy wpłynęły też raporty o wzroście zapasów w Stanach Zjednoczonych i zapowiedzi przywrócenia już wkrótce pełnego eksportu z Nigerii, gdzie ostatnio zamieszki spowodowały zmniejszenie wydobycia o 40%. Po południu na londyńskiej giełdzie baryłka ropy gatunku Brent kosztowała 25,50 USD, a więc o 3,3% mniej niż na wtorkowym zamknięciu. W ciągu minionego miesiąca ropa staniała o 21%.
Wczorajsze informacje z Iraku zwiększyły nadzieje inwestorów na jednak stosunkowo szybkie i zwycięskie zakończenie wojny, a to przełożyło się na ich decyzje. Umocnił się kurs amerykańskiego dolara i drugi dzień z rzędu, po raz pierwszy od rozpoczęcia wojny, drożały akcje europejskich i amerykańskich spółek. A w takich okolicznościach i wobec oznak słabnięcia międzynarodowego napięcia zazwyczaj tanieje złoto. Ta prawidłowość potwierdziła się również wczoraj i cena uncji złota spadła po południu na londyńskiej giełdzie o 4 USD do 330,8 USD. Był to największy spadek od ponad tygodnia. W ub.r. złoto zdrożało o 25% i nadal jego cena jest o 7,6% wyższa niż na początku kwietnia 2002 r.
Cena miedzi spadła wczoraj o 7 USD, wobec wtorkowego zamknięcia i tona tego metalu kosztowała po południu w Londynie 1594 USD.