W marcu na platformie elektronicznej CeTO zawarto transakcje obligacjami o wartości niespełna 6,9 mld zł - wynika z obliczeń firmy Analizy Online. To dwukrotnie więcej niż w grudniu 2002 r., ale za to znacznie mniej niż we wrześniu, czy w październiku. Wtedy liczone jednostronnie obroty na platformie sięgały nawet 9 mld zł. Stanowiło to prawie 9% wszystkich transakcji obligacjami zawartych na rynku wtórnym (w grudniu udział ten spadł grubo poniżej 3%, a w marcu był równy 3,6%). Tymczasem jeszcze kilka miesięcy temu przedstawiciele MF deklarowali, że w tym roku udział CeTO wzrośnie dwukrotnie. Podobne prognozy miał zarząd Tabeli.

- Takie wahania na rynku się zdarzają. Nie można mówić o odwrocie inwestorów - usłyszeliśmy w Ministerstwie Finansów. W opinii resortu, powodem spadku udziału CeTO w łącznych obrotach obligacjami jest wzrost aktywności graczy zagranicznych, którzy nie mają bezpośredniego dostępu do platformy.

- Najważniejsze, że od początku tego roku tendencja jest rosnąca - mówi Wojciech T. Zieliński, członek zarządu CeTO. - Myślę, że plany dwukrotnego zwiększenia udziałów są ciągle do zrealizowania - dodaje. Jego zdaniem, zmniejszenie wartości transakcji zwieranych na platformie pod koniec ub.r. miało związek z zakończeniem konkursu na dealerów (tylko oni mogą kupować obligacje na tym rynku). MF wybiera ich co roku. - Dlatego od stycznia, gdy rozpoczął się nowy konkurs, obroty znowu wzrosły - mówi W. T. Zieliński. W tej chwili na CeTO działa 12 banków-dealerów i pięciu kandydatów.

Resort finansów oczekuje, że zainteresowanie rynkiem wzrośnie, gdy uruchomiona zostanie nowa platforma. Będzie ona przeznaczona dla inwestorów spoza sektora bankowego, tj. OFE, funduszy inwestycyjnych czy towarzystw ubezpieczeniowych. Nowy rynek ma ruszyć pod koniec tego roku.