Na amerykańskim rynku spółek technologicznych może dojść w najbliższych dniach do istotnej zmiany trendu. W poprzedniej analizie rynków zagranicznych rozpatrywałem istotne różnice w sytuacji technicznej indeksów Nasdaq Composite i Nadaq 100. Wykres pierwszego ze wskaźników podkreślał zagrożenie spadkami, drugiego wskazywał na możliwą zwyżkę notowań spółek technologicznych. Ostatnie wydarzenia podważają interpretację korzystną dla posiadaczy akcji. Wykres Nadsaq Composite odbił się od linii trendu, obejmującej ostatnie 4 miesiące notowań, po czym próbuje powrócić do ukształtowanego wtedy szczytu. W razie niepowodzenia, hipoteza, mówiąca o budowaniu na wykresie rozszerzającego się trójkąta, zyska na wiarygodności. Z formacji tej wynika, że Nasdaq Composite jest zagrożony spadkiem do 1200 punktów. W dłuższej perspektywie trójkąt ten ma optymistyczną wymowę - stanowi korektę zeszłorocznej fali wzrostowej.
S&P kontynuuje trend boczny
Ostatnie zawirowania na rynkach akcji, związane z wojną w Iraku, nie doprowadziły na razie do zmiany trendu na wykresie S&P 500. Od ośmiu miesięcy najpopularniejszy amerykański indeks znajduje się w stanie równowagi. Konsolidacja przebiega między 780 a 960 punktów. Zamknięcie czwartkowej sesji (876 pkt.) wypadło dokładnie w połowie tego przedziału.
W ramach trendu bocznego przewagę mają kupujący. Podobnie jak inne najważniejsze światowe indeksy, na wykresie S&P szczyt, związany z euforią zakupów w początkowej fazie wojny z Irakiem, ukształtował się pod koniec marca. Od kilku dni indeks zbliża się do osiągniętych wtedy 896 pkt.
DAX zmaga się z linią trendu