T-Mobile, który należy do Deutsche Telekom, Telecom Italia Mobile (TIM) i Telefonica Moviles ogłosiły wczoraj, że tworzą alians, którego zadaniem będzie przede wszystkim skuteczne konkurowanie z podbijającym rynek europejski Vodafonem. Brytyjski operator na tyle ugruntował swoją pozycję na Starym Kontynencie, że zaczął swoim klientom w Wielkiej Brytanii oferować jednolite opłaty podczas podróży po wszystkich krajach Europy Zachodniej. Vodafone prowadzi bowiem działalność w każdym z tych państw.

Alians trzech operatorów był niezbędny, jeśli chcieli oni przeciwstawić się coraz większej dominacji Brytyjczyków. T-Mobile nie ma bowiem swojej sieci we Włoszech i Hiszpanii. TIM i Telefonica Moviles nie funkcjonują w Niemczech. Co warte podkreślenia, żaden z członków sojuszu nie prowadzi działalności na bardzo ważnym rynku - francuskim, gdzie Vodafone jest obecny dzięki posiadanym udziałom operatora - Cegetel.

- Myślę, że pomysł na sojusz był bardzo dobry. Choć nie znamy jeszcze szczegółów tej współpracy, to z pewnością już niebawem jakieś efekty synergii zaobserwujemy - powiedział Bloombergowi Paolo Wenk z włoskiego Banco di Sardegna, który w portfelu posiada m.in. akcje TIM. Jego zdaniem, można się spodziewać, że niebawem do tego aliansu dołączy francuski operator sieci komórkowej - Orange, który należy do France Telecom.

Wspólnie trzej operatorzy obsługują teraz ok. 162 mln klientów na całym świecie. Hiszpańska Telefonica Moviles, poza rynkiem lokalnym, wspólnie z Portugal Telecom jest największym operatorem sieci telefonii komórkowej w Ameryce Łacińskiej. Telecom Italia Mobile także prowadzi działalność w Ameryce Południowej, a ponadto ma udziały m.in. w spółkach telekomunikacyjnych w Grecji, Turcji i Czechach. Z kolei T-Mobile, dzięki Deutsche Telekom, ma m.in. dostęp do rynku brytyjskiego, holenderskiego, austriackiego i większości krajów Europy Środkowowschodniej (w Polsce Niemcy zaangażowani są w największego operatora - Era). Ponadto jest jedynym podmiotem europejskim, który ma jednostkę w Stanach Zjednoczonych, i to zarządzającą siecią w pełni kompatybilną z sieciami europejskimi.