"Rezerwa jest zapisem księgowym. Jej wypłata oznacza stworzenie pieniądza. Wpłata do budżetu oznacza impuls inflacyjny. Niezależność NBP polega na tym, aby tego nie robić" - powiedział Balcerowicz podczas wykładu w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego.
Dodał, że ewentualne uwolnienie rezerwy rewaluacyjnej, nie przyniosłoby żadnych korzyści budżetowi.
"Bank musiałby odciągnąć te pieniądze sprzedając bony bankom. Budżet przerzucałby dług na bank centralny, który płaciłby wyższe odsetki (sprzedając bony) niż budżet sprzedając obligacje" - powiedział Balcerowicz.
"Zysk NBP byłby niższy, a prawie cały zysk wpłacamy do budżetu. Jest to gra niewarta świeczki" - dodał prezes NBP.
Prezes NBP po raz kolejny powtórzył, że aby wejść do strefy euro w jak najszybszym możliwym terminie, najważniejszą rzeczą jest uzdrowienie finansów publicznych.