Wszystko wskazuje na to, że najgroźniejszy konkurent spółki w kraju - Stomil Olsztyn - zostanie wycofany przez Michelina z giełdy. Czy w obliczu takiego kroku Goodyear może zdecydować się na podobny krok w stosunku do Dębicy?
Odpowiadam za interesy Goodyeara w Polsce i trudno mi teraz powiedzieć, co w tej sytuacji zrobi koncern. Myślę, że decyzja o wycofaniu Dębicy z obrotu jest bardzo ważna i przed jej ewentualnym podjęciem Goodyear będzie musiał wziąć pod uwagę wiele czynników. Ale czy to jest obecnie priorytet dla Goodyeara? Naprawdę trudno mi powiedzieć.
Ale zakładając, że Stomil zostanie wycofany, Dębica stanie się jedyną firmą oponiarską w Polsce, która będzie miała tak duże obowiązki informacyjne. W efekcie może za bardzo odkryć się przed konkurencją.
Oczywiście, zdajemy sobie z tego sprawę. Nie sądzę także, abyśmy chcieli teraz lub w przyszłości wykorzystywać giełdę do pozyskania kapitału. Ale powtarzam: nie jestem w radzie dyrektorów koncernu i nie wiem, czy kwestia publicznego lub nie statusu Dębicy jest najważniejsza dla Goodyeara.
Z ewentualnym wezwaniem na Dębicę będą się wiązać koszty przewyższające 100 mln USD. Czy w obliczu dużych strat, Goodyeara stać na taki krok?