- RPP nie widzi uzasadnienia dla przedstawionej w Programie Naprawy Finansów Rzeczpospolitej propozycji przekazania rezerwy rewaluacyjnej. Jej realizacja, nie dając korzyści w zakresie polityki fiskalnej, wywołałaby wiele negatywnych skutków na polu polityki pieniężnej - napisała Rada w opublikowanym w czwartek dokumencie.
NBP: Rozwiązanie rezerwy nieracjonalne
Według RPP, wykorzystanie rezerwy naruszałoby obowiązujące na świecie standardy rachunkowości dla banków centralnych. Zgodnie z nimi, rozwiązanie rezerwy jest możliwe tylko wtedy, gdy następuje sprzedaż walut, tzn. gdy realizowane są zyski kursowe. Poza tym, przekazanie tych środków budżetowi oznaczałoby konieczność dodrukowania pieniędzy. A to z kolei doprowadziłoby do wzrostu stóp procentowych, a w dalszej kolejności zwiększenia deficytu budżetowego.
Stanowisko RPP w sprawie rezerwy prezentował wczoraj posłom z sejmowej Komisji Finansów Publicznych wiceprezes NBP Andrzej Bratkowski. Dowodził, że z ekonomicznego punktu widzenia mniej szkodliwe byłoby dodatkowe zadłużenie się budżetu. - Rezerwy rewaluacyjnej nie można traktować jako zapełnienia luki między dochodami a wydatkami budżetu. Poza tym byłaby to operacja jednorazowa. Z pewnością nie służyłoby to stabilizacji finansów publicznych - stwierdził A. Bratkowski. I dodał, że cały zysk z rozwiązania rezerwy mógłby zostać "zjedzony" przez wzrost kosztów obsługi zadłużenia, bo inwestorzy mogliby uznać, że należy się im premia za dodatkowe ryzyko makroekonomiczne.
Wystąpienie wiceprezesa Bratkowskiego rozsierdziło niektórych posłów. - Czy NBP zamierza w ogóle wspierać rząd w realizacji programu naprawy finansów publicznych, czy też znów przyjmie pozycję recenzenta? Proszę odpowiedzieć, bo właśnie kończymy pracę nad nowelizacją ustawy o NBP - mówił przewodniczący komisji finansów Mieczysław Czerniawski.