Reklama

Orłowski: Rezerwę rewaluacyjną można wykorzystać, ale w mniejszej części

Warszawa, 11.04.2003 (ISB) -- Rezerwę rewaluacyjną można uruchomić bez większego ryzyka, ale w mniejszej części niż chce tego Ministerstwo Finansów, powiiedział w piątek szef doradców ekonomicznych prezydenta Witold Orłowski. Jego zdaniem środki z rezerwy lepiej byłoby przeznaczy na spłatę zadłużenia zagranicznego niż finansowanie wydatków budżetowych.

Publikacja: 11.04.2003 12:50

"To jest zdecydowanie mniejsza kwota, którą na raz można by było przekazać. Co więcej, ja uważam, że właściwszym sposobem wykorzystania tej kwoty byłoby przekazanie na zmniejszenie zadłużenia, a nie na finansowanie wydatków budżetów" - powiedział Witold Orłowski w wywiadzie dla radia RMF FM.

Dodał, że uwolnienie jedynie mniejszej części tych środków może stanowić ulgę dla budżetu i nie stworzyłoby zagrożenia dla polityki pieniężnej i inflacji.

"Jeśli rzeczywiście minister finansów chciałby dostać w dwa lata 18 mld zł w formie żywej gotówki, to może być z tego katastrofa" - powiedział.

Orłowski stwierdził także, że bank centralny musi "ustalić, w jakiej kwocie i jakiej wielkości można to [rezerwę rewaluacyjną - przyp. ISB] przekazywać, aby nie wpłynęło to na stopę inflacji".

"Problem polega na tym, że te środki są rzeczywiście wirtualne w tym sensie, że nie ma sposobów uruchomienia tych środków, nawet ich części, które nie wpłynęłyby na politykę pieniężną" - uważa doradca prezydenta.

Reklama
Reklama

Zgodnie z planem zawartym w programie naprawy finansów autorstwa resortu finansów, środki z wynoszącej 27 mld zł rezerwy rewaluacyjnej mają zostać podzielone na trzy części, z których jedna miałaby zostać wykorzystana na sfinansowanie części składki Polski do Unii Europejskiej i/lub spłatę części długu zagranicznego .

"Uważam, że właściwszym sposobem wykorzystania tej kwoty byłoby przekazanie na zmniejszenie zadłużenia, a nie na finansowanie wydatków budżetów" - powiedział także Orłowski.

Odnosząc się do programu reformy finansów publicznych oraz programu resortu gospodarki i pracy. doradca ekonomiczny prezydenta powiedział, że ideałem byłoby połączenie programów ministra finansów i ministra gospodarki i pracy.

"Ideałem byłoby, gdyby te plany w jakiś sposób połączyć, tzn. biorąc pod uwagę ograniczenie ogólne: o ile może wzrosnąć deficyt, wykorzystać dobre pomysły ministra Hausnera" - powiedział Orłowski.

Minister gospodarki i pracy Jerzy Hausner zapowiadał, że program działania jego resortu ma być uzupełnieniem, a nie konkurencją dla programu ministra finansów Grzegorza Kołodki. Także Kołodko powiedział wcześniej, że przygotowywany przez jego resort program naprawy finansów publicznych jest nadrzędny wobec innych programów gospodarczych, a programy Hausnera i Ministerstwa Finansów "siebie uzupełniają albo dopełniają". (ISB)

qk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama