Na mocy zapisów ustawy istniejąca dotychczas Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa została przemianowana na Agencję Nieruchomości Rolnych. - Poza zmianą nazwy zwiększony został zakres obowiązków. Do nowych zadań Agencji będzie należała poprawa struktury obszarowej gospodarstw rolnych oraz przeciwdziałanie nadmiernej koncentracji nieruchomości rolnych. Aby realizować te zadania, Agencja będzie mogła ingerować w obrót gruntami prywatnymi - powiedziała Barbara Pachucka, zastępca dyrektora Departamentu Gospodarki Ziemią i Infrastruktury Wsi w Ministerstwie Rolnictwa i Modernizacji Wsi. Narzędziem będzie prawo pierwokupu. Z prawa tego ANR będzie mogła skorzystać, gdy nabywający ziemię nie prowadzi tzw. rodzinnego gospodarstwa rolnego. Agencja na pewno dowie się o transakcji i statusie kupującego, gdyż będzie korzystała z ogólnopolskiej bazy nieruchomości rolnych, przygotowywanej dla uruchomienia systemu dopłat dla rolników z Unii Europejskiej.
Cenę ustali ekspert
Co najbardziej istotne, Agencja, gdy zdecyduje się skorzystać z prawa pierwokupu, nie będzie musiała nabywać ziemi za cenę wyznaczoną przez właściciela. - Jeżeli cena sprzedawanej nieruchomości będzie rażąco odbiegała od jej wartości rynkowej, Agencja będzie mogła wystąpić do sądu o ustalenie jej ceny - powiedziała dyrektor Pachucka. Jeśli cena nie będzie odpowiadała sprzedającemu, może on jedynie zrezygnować z transakcji.
Agencja będzie miała prawo pierwokupu także w przypadku innych sposobów przekazania własności, np. przy darowiźnie. Jeżeli w umowie nie będzie podana wartość nieruchomości, sąd ustali ją na podstawie ekspertyzy. - Ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego nie załamie rynku obrotu nieruchomościami rolnymi - zapewniła dyrektor Pachucka. Niestety, nikt w tej chwili nie potrafi przewidzieć, jak często ANR będzie korzystała ze swoich uprawnień.
Faworyzowanie rolników