Reklama

Publiczne emisje

Prawodawstwo unijne pozwala przeprowadzić na podstawie jednego prospektu emisje papierów wartościowych w kilku krajach. Dzięki tej regulacji korzyści mogą w Polsce odnieść zarówno emitenci, jak i brokerzy.

Publikacja: 23.04.2003 09:38

Liberalizacja rynków finansowych wymusiła na instytucjach UE wprowadzenie przepisów odnoszących się m.in. do publicznych emisji papierów wartościowych. Jej efektem było przyjęcie dyrektywy Rady 89/298/EEC z 17 kwietnia 1989 r. o koordynacji wymogów dotyczących sporządzania, badania i rozpowszechniania prospektu w przypadku oferowania papierów wartościowych w sposób publiczny (dyrektywa PD).

Uznawanie prospektu

W UE jedną z zasad dotyczących publicznych emisji jest obowiązek uznawania prospektu, który został zatwierdzony w jednym z państw członkowskich również w innych krajach wspólnoty. Po przetłumaczeniu powinien być uznany za zgodny z prawem innego państwa członkowskiego, w którym te same papiery wartościowe oferowane są w sposób publiczny. Samo przetłumaczenie prospektu najczęściej jednak nie wystarcza. Organy nadzorcze mogą wymagać zawarcia w nim informacji specyficznych dla rynku kapitałowego kraju, w którym dokonywana jest publiczna oferta. Uzupełnienia mogą wymagać m.in. kwestie dotyczące podatku dochodowego czy instytucji finansowych pełniących rolę pośredników wypłacających należności emitenta.

Martwa zasada

Przyjęcie dyrektywy PD nie ułatwiło jednak życia ani emitentom, ani innym podmiotom biorącym udział w publicznej ofercie. Powszechnym zjawiskiem okazały się praktyki polegające na żądaniu przez organy nadzorcze wielu dodatkowych informacji. Aby temu zapobiec, instytucje wspólnotowe rozpoczęły prace nad przygotowaniem nowej dyrektywy. Zgodnie z harmonogramem powinna ona wejść w życie w 2003 r. Na jej podstawie wiele dotychczasowych barier utrudniających proces emisyjny ma zostać usuniętych. Docelowo na terenie wspólnoty powinno dojść do powstania jednolitego, publicznego rynku pierwotnego.

Reklama
Reklama

Szanse dla brokerów

Polskie biura i domy maklerskie dzięki wprowadzeniu zasady jednej licencji, przynajmniej teoretycznie będą miały szanse pośredniczyć w przeprowadzaniu większej liczby ofert na rynku. Każdy zagraniczny podmiot zainteresowany sprzedażą instrumentów finansowych w Polsce będzie musiał skorzystać z lokalnych kanałów dystrybucji. Krajowi brokerzy mogą też być przydatni przy pokonywaniu barier językowych oraz prawnych. Z drugiej strony istnieje małe prawdopodobieństwo, aby polskie przedsiębiorstwa, zwłaszcza te małe i średnie, chciały pozyskiwać środki na rynkach zewnętrznych. Ich naturalnym obszarem aktywności w zakresie zdobywania kapitałów nadal pozostanie rynek lokalny. Dla krajowych brokerów zasada jednego prospektu niesie też określone zagrożenia. Niewielkie kapitały, brak odpowiedniego zaplecza i doświadczenia na rynkach zagranicznych przez długi czas może skutecznie ograniczać działania przedsiębiorstw maklerskich na innych obszarach niż w Polsce.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama