Niedawne spadki sprowadziły kontrakty w pobliże ważnego wsparcia, jakim jest linia trendu wzrostowego, obejmująca okres od początku marca. W tym miejscu w ostatni czwartek powstała długa biała świeca. Jednocześnie na wykresie 10-minutowym przełamana została linia trendu spadkowego opisująca praktycznie cały kwietniowy spadek. Są to pozytywne sygnały. Podczas wtorkowej sesji kontrakty testowały wsparcie na poziomie połowy białej świecy. Test wypadł pozytywnie, a na wykresie powstała czarna świeczka ze stosunkowo długim dolnym knotem. Dysproporcja pomiędzy długością knota i korpusu nie jest wystarczająca, by uznać świecę za klasyczny młot, ale jej wymowa i tak jest wzrostowa. Znikomy obrót i niewielka aktywność inwestorów pasują do testowania wsparcia.

Opisane tu pozytywne sygnały pojawiły się zanim kontrakty doszły do linii trendu wzrostowego. Gdyby w tym miejscu faktycznie nastąpiło odwrócenie krótkoterminowego trendu spadkowego, znaczyłoby to, że trwający od początku marca średnioterminowa tendencja wzrostowa stopniowo przyśpiesza i zaczyna przybierać kształt podobny do hiperboli. Podobną wymowę ma to, że fala wzrostowa z pierwszych dni kwietnia była dłuższa od dwóch wcześniejszych, które wystąpiły w marcu. W takim przypadku istniałyby duże szanse na przekroczenie oporu na poziomie 1183 pkt. Wcześniej jednak kontrakty musiałyby pokonać opór w okolicach poziomu 1150 pkt, utworzony przez górną połowę długiej czarnej świecy z 14 kwietnia. Możliwy jest też wariant pesymistyczny. Wydaje się jednak, że rozpoczęcie już teraz kolejnej fali zniżkowej jest mało prawdopodobne. Spodziewałbym się raczej słabego ruchu w górę, który wyczerpie potencjał wynikający z sygnałów kupna, ale nie zdoła pokonać najbliższego oporu.