Reklama

MSP i zarząd PKO BP podtrzymują plany prywatyzacji na przełomie 2003/2004

Warszawa, 23.04.2003 (ISB) -- Mimo opóźnienia wyboru doradcy prywatyzacyjnego dla PKO BP SA, bank uważa, że proponowany przez resort skarbu termin prywattyzacji na przełomie 2003/2004 roku jest wciąż realny, poinformował w środę prezes PKO BP Andrzej Podsiadło. Ten termin podtrzymuje również minister skarbu Piotr Czyżewski.

Publikacja: 23.04.2003 15:43

"MSP deklaruje, że oferta publiczna odbędzie się na przełomie tego i przyszłego roku. Mogę potwierdzić, że to jest możliwe" - powiedział Podsiadło na konferencji prasowej.

MSP zaprezentowało niedawno plany, z których wynika, że pierwszy etap prywatyzacji PKO BP odbędzie się na przełomie 2003/2004 roku i wtedy na giełdę ma trafić do 30% akcji banku.

Czyżewski podtrzymał w środę swoje wcześniejsze deklaracje. "Prywatyzacja PKO BP jest realna na przełomie 2003/2004 roku" - powiedział minister skarbu dziennikarzom po posiedzeniu sejmowej Komisji Skarbu.

Jednak przesunięcie terminu składania ofert na doradcę prywatyzacyjnego do 9 maja z 18 kwietnia nieco opóźnia procedurę, przyznał prezes PKO BP.

BANK PKO BP MIAŁ 330 MLN ZŁ ZYSKU NETTO W I KW. 2003

Reklama
Reklama

PKO BP zakończył pierwszy kwartał 2003 roku zyskiem netto w wysokości 330 mln zł, czyli 24,7% więcej niż rok wcześniej. Zysk brutto wyniósł 455 mln zł, czyli o 9,5% więcej w ujęciu rocznym.

Suma bilansowa w tym okresie wyniosła 85,9 mld zł wobec 83,3 mld zł rok wcześniej.

Na koniec marca udział kredytów zagrożonych ogółem wyniósł 14,1% całości kredytów i nie zmienił się w porównaniu z końcem 2002 roku.

"W pierwszym kwartale bank osiągnął korzystne wyniki, które oceniłbym jako bardzo dobre" - powiedział Podsiadło. Prezes PKO BP podtrzymał też prognozę, że zysk netto będzie w 2003 roku wyższy niż w roku ubiegłym.

Bank PKO BP miał zysk netto po audycie w 2002 roku na poziomie 1.051 mln zł w porównaniu do 887 mln zł w 2001 roku. Zysk brutto w 2002 roku wyniósł 1.429 mln zł, czyli o 5,1% więcej niż 1.360 mln zł rok wcześniej. Suma bilansowa na koniec 2002 roku wzrosła do 82,0 mld zł z 79,1 mld zł na koniec 2001 roku.

Zarząd PKO BP będzie wnioskował, by cały zysk netto za 2002 rok pozostał w banku. Ostateczne decyzje podejmie jednak właściciel, czyli Skarb Państwa. Walne zgromadzenie akcjonariuszy powinno odbyć się w maju, ocenia Podsiadło.

Reklama
Reklama

W najbliższym czasie polityka dywidendowa będzie uzależniona od ewentualnych potrzeb zwiększenia kapitału banku, ale w dalszej perspektywie PKO BP będzie chciał wypłacać akcjonariuszom dywidendę. "W perspektywie kilku lat zarząd będzie chciał przeznaczać stale znaczną część zysku na dywidendę. Po to jest zysk, by właściciel miał z tego pożytek" - powiedział Podsiadło.

PRZETARG NA IT BĘDZIE ROZSTRZYGNIĘTY NA PRZEŁOMIE II/III KWARTAŁU

Podsiadło podtrzymał wcześniejsze deklaracje zarządu, że PKO BP rozstrzygnie przetarg na system informatyczny na przełomie II/III kwartału 2003 roku.

Na krótkiej liście potencjalnych dostawców systemu dla jednego z największych banków polskich znajduje się konsorcjum Accenture - Alnova Technologies - Softbank, Financial Network Services - Uni-Lab Investment oraz Temenos Europe - IBM Polska.

Do końca kwietnia konsorcja mają czas na złożenie ostatecznych ofert w jednym z największych w ostatnich latach przetargów informatycznych. Wdrożenie systemu powinno potrwać maksymalnie trzy lata.

DECYZJA W SPRAWIE PTE W DRUGIM KWARTALE

Reklama
Reklama

Prezes PKO BP powiedział też, że bank podejmie decyzję odnośnie przyszłości towarzystwa emerytalnego PTE PKO/Handlowy, które zarządza OFE Bankowym w drugim kwartale 2003 roku.

Na zlecenie PKO BP i Banku Handlowego, który również jest akcjonariuszem PTE, bank inwestycyjny Rotschild opracował strategię dla PTE. Ostateczne decyzje i ewentualne poszukiwanie inwestora będzie zależało od kształtu ustawy o OFE, nad którą obecnie toczą się prace w Sejmie.

MOŻLIWA BLIŻSZA WSPÓŁPRACA Z PZU

Prezes PKO BP nie wykluczył przyszłej wymiany kapitałowej pomiędzy bankiem a PZU. Podkreślił jednak, że jest to na razie kwestia teoretyczna.

"Nie widzę nic zdrożnego w naszym udziale w prywatyzacji PZU lub by PZU miało udział w naszej prywatyzacji. Ale to wszystko to są rozważania teoretyczne, ponieważ obecnie nie jest przeprowadzany ani proces prywatyzacji PKO BP, ani PZU" - powiedział Podsiadło.

Reklama
Reklama

Prezes PKO BP podkreślił, też, że podstawą dla ewentualnej kooperacji jest współpraca na poziomie biznesowym. (ISB)

mw/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama