- Wyniki uzyskane w I kwartale br. wskazują na utrzymanie pozytywnych tendencji z zeszłego roku. Stanowią one dobrą podstawę do wypracowania w tym roku jeszcze wyższego zysku - powiedział prezes PKO BP. Nie ujawnił jednak, jakich rezultatów na koniec roku spodziewa się zarząd. W 2002 roku bank osiągnął 1 051 mln zł zysku netto.
- Skarb Państwa nie podjął jeszcze decyzji o podziale zysku za ubiegły rok. Gdyby został on przeznaczony na podwyższenie kapitałów, to w pełni zaspokoiłoby to potrzeby banku - powiedział prezes. Współczynnik wypłacalności spółki na koniec 2002 r. wynosił ponad 13%, wobec 8% wymaganych przez NBP. Zdaniem A. Podsiadło, konieczność dalszego dokapitalizowania będzie zależała od tego, czy nastąpi ożywienie gospodarcze i zwiększy się zapotrzebowanie na kredyty. Prezes dodał, że w pierwszych trzech miesiącach br. nie doszło do pogorszenia jakości portfela kredytowego. Udział kredytów zagrożonych wyniósł 14%.
A. Podsiadło ujawnił, że bank przygotowuje się do współpracy z PZU. W czerwcu mają być zaoferowane klientom banku pakiety ubezpieczeń na życie i majątkowych. Prezes odniósł się też do spekulacji dotyczących ewentualnego związku kapitałowego PKO BP z PZU. - Nie widzę nic zdrożnego, w tym żeby PZU uczestniczyło w naszej prywatyzacji i zostało naszym akcjonariuszem. My także możemy stać się udziałowcem ubezpieczyciela w czasie jego prywatyzacji - stwierdził. Dodał, że na razie nie są prowadzone żadne działania zmierzające do odkupienia akcji od Eureko i Millennium, które mają łącznie 30% PZU. Jego zdaniem, nadal jest szansa na przeprowadzenie publicznej oferty PKO BP na przełomie tego i przyszłego roku.