Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową przedstawił raport pt. "Finansowe skutki przystąpienia Polski do Unii Europejskiej", w którym analizuje wpływ akcesji na stan finansów państwa w trzech pierwszych latach członkostwa. Zdaniem ekspertów IBnGR, potencjalne korzyści finansowe przewyższą bezpośrednie koszty związane z akcesją, ale pozytywny efekt dla całej gospodarki zostanie okupiony większymi obciążeniami budżetu państwa. Będzie to spowodowane faktem, że całość kosztów członkostwa będzie ponosił budżet centralny, a w przypadku części transferów będzie jedynie pośrednikiem.
Zakładając, że w 2007 r. Polska będzie chciała spełnić kryteria zbieżności i wejść do unii walutowej, niezbędna jest reforma finansów publicznych. IBnGR ocenia, że do zmniejszenia deficytu budżetowego do wymaganego poziomu 3% PKB konieczne jest ograniczenie wydatków budżetowych o 47 mld zł. Będzie to o tyle trudne, że członkostwo w Unii będzie wiązało się z dodatkowymi wydatkami. W latach 2004-6 będziemy musieli zapłacić 30 mld zł tytułem składek oraz przeznaczyć 56 mld zł na współfinansowanie projektów inwestycyjnych.
- Reformy finansów nie można traktować jako wymuszonej przez wejście Polski do Unii. Jest ona niezbędna do zachowania zdolności naszej gospodarki do rozwoju - powiedział Wojciech Misiąg, ekspert IBnGR.