Czwartkowa sesja pod względem przebiegu była bardzo podobna do poprzedniej. W porównaniu z nią obroty spadły o 1,7%, a średni arytmetyczny kurs o 1,05%. To w porównaniu z występującą w kwietniu dużą zmiennością, a szczególnie z kilkudziesięcio- i kilkunastoprocentowymi zmianami w okresie świątecznym, należy uznać za jednostajność. Nie należy jednak upatrywać w tym dłuższej tendencji. Zbliżający się nowy miesiąc oraz perspektywa następnych dni wolnych od pracy, nawet w bardzo krótkim terminie, nie zapowiada monotonności. Duża, lecz stosunkowo łatwa do przewidywania, zmienność cenowa, zachęca do równoległego inwestowania na rynku terminowym. I chociaż istnieje możliwość zarobienia dodatkowych pieniędzy, nie ma chętnych do tego. A może warto się nad tym zastanowić i na przykład wykorzystać czerwcowe czy sierpniowe święta, jeśli nie do zarobienia dodatkowych pieniędzy, to przynajmniej do nauki. Ryzyko jest stosunkowo niewielkie, a zdobyte doświadczenie na pewno będzie owocować w przyszłości.