Czwartkowe notowania na giełdach nowojorskich rozpoczęły się od spadków cen akcji. Zniżek tych nie tłumaczono jednak pojawieniem się jakiś nowych negatywnych czynników o charakterze fundamentalnym, ale raczej korektą po ostatnich wzrostach. Jednak jednym z powodów lekkiego pogorszenia nastrojów wśród inwestorów mogły być opublikowane najnowsze dane dotyczące rynku pracy w USA. W ostatnim tygodniu po zasiłki zgłosiło się najwięcej bezrobotnych od ponad roku. W tym tygodniu trwa wysyp raportów finansowych spółek za I kwartał br. Do tej pory wyniki opublikowała już ok. połowa spółek z indeksu S&P 500. Ogólnie wskazują one na poprawę sytuacji przedsiębiorstw. Wczoraj jednak taniały m.in. walory amerykańsko-niemieckiego producenta samochodów DaimlerChryslera, który wprawdzie poinformował o zwyżce zysku, ale jednocześnie przedstawił niekorzystną prognozę wyników na cały rok. W takich okolicznościach indeks Dow Jones spadł do godz. 18.00 naszego czasu o 1,21%, a wskaźnik Nasdaq Composite, który w środę wzrósł do najwyższego poziomu od pięciu miesięcy, stracił 0,97%.

Spadki przeważyły też na czołowych giełdach europejskich. W Wielkiej Brytanii taniały papiery koncernów górniczych - BHB Billiton, Rio Tinto i AngloAmerican, którym szkodzi umocnienie się południowoafrykańskiej waluty - randa. W tym kraju prowadzą one działalność wydobywczą. Spadły też kursy akcji spółek naftowych - BP i Shell, ze względu na perspektywę zmniejszenia produkcji przez OPEC. Natomiast aż o 18% wzrosły notowania firmy ubezpieczeniowej Aviva, która podała wczoraj wyniki sprzedaży w I kwartale. We Francji i w Niemczech najbardziej zdecydowanie sprzedawano akcje spółek o profilu eksportowym. Szkodzi im wysoki kurs euro wobec dolara. W grupie firm, którym najmocniej szkodzi taka sytuacja znajdują się m.in. - producent opon Michelin, wytwarzająca dobra luksusowe spółka LVMH Moet Hennessy Louis Vitton czy koncerny motoryzacyjne, takie jak Volkswagen czy DaimlerChrysler. Londyński wskaźnik FT-SE 100 spadł wczoraj o 1,7%, paryski CAC-40 obniżył się o 2,01% a frankfurcki DAX do godz. 18.00 stracił 2,62%.