W ciągu pierwszych trzech miesięcy 2003 r. strata netto Alcatela zmalała do 461 mln euro, z 836 mln euro rok wcześniej. Eksperci spodziewali się, że wyniesie ona 829 mln euro.
Poprawa rezultatów nastąpiła dzięki oszczędnościom. Koszty stałe zmniejszono o 30% w skali rocznej, zwalniając 2 tys. pracowników. Łącznie zredukowano już zatrudnienie o 20 tys. osób. Alcatel wymógł też na klientach szybsze regulowanie rachunków oraz stara się sprzedać zbyteczne aktywa warte 1 mld euro.
Posunięcia te są niezbędne w związku ze spadkiem popytu na urządzenia dla telekomunikacji. Silnie zadłużeni operatorzy nie mają bowiem pieniędzy na nowe inwestycje. W tej sytuacji wpływy Alcatela ze sprzedaży zmniejszyły się w pierwszym kwartale o 31%, do 2,96 mld euro. Wynik ten był gorszy od spodziewanego przez firmę, gdyż wzmocnienie euro do dolara wpłynęło ujemnie na konkurencyjność eksportu.
Dyrektor generalny Serge Tchuruk przewiduje, że w drugim kwartale sprzedaż wzrośnie o niespełna 10% w stosunku do pierwszego. Drugie półrocze będzie - jego zdaniem - porównywalne z zeszłym rokiem, jeśli nie nastąpią zmiany kursów.
Kierownictwo spółki liczy na zysk operacyjny w 2003 r. przy sprzedaży ograniczonej do 3 mld euro. W pierwszym kwartale osiągnięto już wzrost marży operacyjnej do 29,7%, z 27,3% w ostatnim kwartale 2002 r.