W skład jednego z indeksów wchodzi 80 spółek, których akcje denominowane są w euro, a drugi składa się ze 100 spółek ze strefy euro i z Wielkiej Brytanii. Oba mają być konkurencją dla indeksów obliczanych przez amerykańskie firmy Stoxx i Morgan Stanley Capital International. Kontrakty terminowe i opcje na nowe indeksy w ciągu kilku miesięcy zaczną być notowane na Euronext.liffe, drugiej co do wielkości europejskiej giełdzie instrumentów pochodnych. W ciągu kilku tygodni obie spółki wprowadzą zaś do obrotu warranty i jednostki funduszy oparte na tych indeksach.
Dla Euronextu jest to sposób na zwiększenie zysków i umocnienie pozycji w Europie. Dla FTSE nowe indeksy to kolejne posunięcie w walce konkurencyjnej z MSCI, która dostarcza inwestorom najwięcej indeksów śledzonych na całym świecie oraz ze spółką Stoxx, która oferuje m.in. wskaźniki Dow Jones Stoxx 50 i Dow Jones EuroStoxx 50.