Na poziomie grupy kapitałowej Efekt osiąga stabilne przychody z działalności gospodarczej, sięgające 11 mln zł kwartalnie. Jednocześnie od połowy 2001 r. obserwujemy stały trend w zakresie powiększania się osiąganego zysku netto. Od strony księgowej spółkę obciąża jednak przeszacowana w księgach wartość aktywów, która będzie ulegać korekcie, wpływając tym samym na osiągany wynik.
Trend pozostaje spadkowy
Przykładem jest dokonana transakcja sprzedaży prawa użytkowania wieczystego działki w Krakowie, która w księgach wyceniona była na 7,55 mln zł, zapłacona cena zaś wyniosła 5,4 mln zł. Spowodowało to konieczność zaksięgowania straty z tej transakcji w IV kwartale 2002 r. w wysokości 2,15 mln zł. A w aktywach Efektu pozostają jeszcze chociażby akcje KrakChemii, których wartość bilansowa znacznie przewyższa obecną wartość rynkową tego pakietu. Wydaje się więc, że kwestia nieuporządkowanego bilansu może stanowić dodatkowy czynnik ryzyka związanego z inwestowaniem w akcje tej spółki.
Tak też wydają się sądzić inwestorzy. Akcje spółki znajdują się w długoterminowym trendzie spadkowym. Fala spadków rozpoczęta w końcu 2001 r. zmniejszyła wartość akcji spółki o 4/5. Od sierpnia ubiegłego roku (kiedy kurs odnotował lokalne dno na poziomie 5,6 zł) historia zatoczyła koło - na przełomie marca i kwietnia byki i niedźwiedzie znów stoczyły walkę o obronę tego wsparcia. Udało się, lecz później presja kupujących nie była na tyle silna, by doprowadzić do wybicia ponad linię łączącą szczyty z maja i listopada ubiegłego roku. Dopiero to mogłoby stanowić zwiastun trwalszej poprawy koniunktury. Prosta ta - przebiegająca obecnie na wysokości 6,15 zł - wyznacza bowiem linię wielomiesięcznej formacji podwójnego dna.
Z kupnem warto zaczekać