Gdy w tygodniu występują dni wolne od sesji giełdowych, na ogół w pozostałe dni nic ważnego na rynku się nie dzieje. Obroty najczęściej są niewielkie, podobnie jak zmiany cen. Tym razem było inaczej. Podczas środowej sesji wahania cen i nastrojów były niezwykle duże jak na ostatnie czasy. Obroty także były większe od przeciętnych.

Na wykresie powstała bardzo silna formacja młota. Jej dolny cień wystaje daleko poza obszar wcześniejszych wahań. Widać po tym, że rynek szybko pozbierał się po nieoczekiwanym wybiciu w dół. Podczas następnej, piątkowej sesji obroty były już znacznie mniejsze, ale za to niemal przez cały czas na rynku panowała tendencja wzrostowa. W rezultacie powstała dość długa biała świeca. Razem z poprzedzającym ją młotem tworzy ona wzrostową kombinację. Ma ona jednak przynajmniej dwa braki. Po pierwsze białej świecy towarzyszyły małe obroty, co z formalnego punktu widzenia nie wygląda dobrze. Można to jednak "usprawiedliwić" tym, że sesja oddzielała dwa wolne dni. Niezbyt duże znaczenie ma także fakt, że dotychczasowe wzrosty nie zdołały wynieść indeksu ponad konsolidację z drugiej połowy kwietnia. Ważniejsze jest to, że po piątkowym wzroście WIG20 znalazł się nad przełamaną wcześniej linią trendu wzrostowego obejmującą okres od początku marca. Po czymś takim niedawne spadki wyglądają jak ostre testowanie wspomnianej linii. Trend wzrostowy został utrzymany.

Mniej optymistycznie wygląda wykres MACD, który niedawno znalazł się poniżej poziomu równowagi, a środowo - piątkowe odbicie nie zdołało anulować tego negatywnego sygnału. Na wykresie RSI na razie nie widać istotnych sygnałów. Przez cztery dołki tego wskaźnika począwszy od 17 marca można jednak poprowadzić lekko rosnącą linię trendu. Jej przełamanie ostrzegałoby przed załamaniem rynku. Póki co jednak bardziej prawdopodobny wydaje się wzrostowy scenariusz. Jego potwierdzeniem byłoby przekroczenie oporu, który składa się z lokalnego szczytu na poziomie 1129 pkt. oraz górnej połowy czarnej świecy z 14 marca (około 1140 pkt.). W takim przypadku rynek powinien dotrzeć do szczytu z 7 kwietnia (1167 pkt.).