W minionym tygodniu rynek kontraktów akcyjnych był bardzo atrakcyjną alternatywą wobec najpopularniejszych wśród inwestorów futures indeksowych. Sytuacja taka była przede wszystkim zasługą faktu, że ograniczone ruchy indeksu były determinowane silnymi wahaniami kursu jednej bądź dwóch największych spółek. Zatem zajmowanie odpowiednich pozycji na kontraktach wystawionych na te właśnie "aktywne" spółki pozwalało zrealizować ponadprzeciętne zyski. Zdecydowanie jednym z najciekawszych instrumentów był kontrakt PEOM3. We wtorek nastąpiło przełamanie linii szyi formacji głowy z ramionami, którą już niejednokrotnie opisywałem. Przebicie silnego wsparcia spowodowało gwałtowną wyprzedaż akcji, która osiągnęła największe natężenie na początku sesji środowej. Ostatecznie jednak na skutek kontrofensywy byków kurs instrumentu bazowego został "wyciągnięty" dokładnie do poziomu przełamanego wsparcia. Jak więc widać, wspominana linii szyi ma kluczowe znaczenie dla wielu inwestorów zaangażowanych zarówno w kontrakty, jak i same akcje Pekao. Warto również w tym miejscu dodać, że całej rozgrywce towarzyszyło spore zainteresowanie kontraktem PEOM3.
Z kolei wzrosty indeksu na początku tygodnia to głównie zasługa TP i PKN. Niestety, wykupienie obu walorów jest już dosyć duże, przez co otwieranie długich pozycji dopiero teraz jest już obarczone sporym ryzykiem. Co prawda, lokalne szczyty z początku kwietnia zostały jednoznacznie przełamane, jednak chwilowa przynajmniej zadyszka jest bardzo prawdopodobna. Być może w takiej sytuacji warto poszukać innych kandydatów. Uwagę zwraca duże zainteresowanie kontraktem PKMM3, które może poprzedzać większy ruch instrumentu bazowego.