Płaca dyrektora generalnego Euronextu zwiększyła się w porównaniu z 2001 r. o 7%. Miało to być zadośćuczynienie za doprowadzenie do wzrostu zysku operatora o 64% i zakończenie kilku udanych przejęć, w tym przede wszystkim giełdy Liffe. Podstawowe wynagrodzenie szefa Euronextu wyniosło 500 tys. euro, a dodatkowe 250 tys. euro otrzymał w postaci premii. Natomiast dyrektor generalny Liffe - Hugh Freedberg - zarobił w ub.r. 1,1 mln euro. "Wynagrodzenie składa się ze stałej części i z części uzależnionej od wyników. Pan Freedberg otrzymał dodatkową zachętę, związaną z realizacją założonych planów strategicznych" - czytamy w raporcie rocznym Euronextu za 2002 r. Ta dodatkowa zachęta wyniosła prawie 600 tys. euro, a zasadnicza pensja sięgnęła ok. 470 tys. euro. Więcej niż w 2001 r. zarobili także inni członkowie władz Euronextu.
W ub.r. wzrosły także wynagrodzenia dyrektorów innych największych giełd w Europie. Szef Deutsche Boerse - Werner Seifert - otrzymał 1,6 mln euro wynagrodzenia. Była to konsekwencja 26-proc. wzrostu zysku kierowanej przez niego spółki. W efekcie podczas gdy wartość indeksu DAX obniżyła się w 2002 r. o ok. 45%, akcje Deutsche Boerse spadły zaledwie o ok. 2%. 794 tys. funtów (1,1 mld euro) zarobiła natomiast w ubiegłym roku Clara Furse - szefowa londyńskiej LSE.