W najbliższym czasie powinno zakończyć się postępowanie administracyjne o wydanie zezwolenia na nabycie akcji PZU przez holenderski holding Eureko (30 maja to termin ostateczny, wynikający z kodeksu postępowania administracyjnego). Inwestor, który ma obecnie 20% akcji PZU, chce kupić 21% akcji od Skarbu Państwa w ramach oferty publicznej i kolejne 10% po wprowadzeniu akcji PZU na giełdę (prawdopodobnie od Millennium Banku). Pod koniec kwietnia Eureko otrzymało do wglądu dokumentację zgromadzoną przez Departament Instytucji Finansowych w trakcie rozpatrywania wniosku. Inwestor otrzymał siedem dni na zgłoszenie zastrzeżeń. - Mamy pewne przesłanki, aby tę decyzję podjąć, ale czekamy na odpowiedź Eureko - powiedział wczoraj wiceminister Sopoćko. Z naszych informacji wynika, że dotarła ona do resortu w poniedziałek. Oznacza to, że minister może podjąć decyzję w każdej chwili.
Wygląda na to, że przeprowadzone przez urzędników resortu badanie sprawozdania finansowego Eureko nie wypadło dla inwestora pomyślnie. Wiceminister Andrzej Sopoćko wielokrotnie mówił, że holding nie ma 0,7-1 mld euro środków wolnych od obciążeń, niezbędnych do zakupu 30% akcji PZU. Przedstawiciele Eureko odpowiadali, że w razie czego mogą liczyć na pomoc akcjonariuszy. Potwierdzeniem tej gotowości miało być dokapitalizowanie w I kwartale br. przez holenderską firmę ubezpieczeniową Achmea, głów- nego udziałowca Eureko, kwotą 200 mln euro. Tylko że taka deklaracja jest dla resortu niewystarczająca.
Wszystko wskazuje, że inwestor stracił nadzieję na uzyskanie upragnionego zezwolenia. 28 kwietnia br. (a więc kilka dni po otrzymaniu pisma z resortu) Ernst Jansen, dyrektor generalny Eureko, powiedział, że priorytetem dla Eureko jest szybkie wprowadzenie PZU na giełdę, a nie posiadanie w nim większościowych udziałów. - Możemy z nich zrezygnować, jeśli Skarb Państwa również zrezygnuje z żądań utrzymania większościowego pakietu i zgodzi się na wprowadzenie do spółki inwestora instytucjonalnego - stwierdził. Taka propozycja została złożona przez Eureko już w czerwcu 2002 r. Pakiet 10% udziałów w PZU miały wówczas objąć Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju oraz Międzynarodowa Korporacja Finansowa (ICF).