Potentat przemysłu lotniczego i kosmicznego European Aeronautic, Defence & Space odczuł dotkliwie spadek popytu na samoloty pasażerskie, który sprawił, że w pierwszym kwartale strata netto wzrosła do 93 mln euro, z 25 mln euro w analogicznym okresie rok wcześniej. Eksperci spodziewali się jeszcze większej straty sięgającej 127 mln euro.
Łączne wpływy ze sprzedaży zmalały o 14%, do 5,5 mld euro. Szczególnie niekorzystne było zmniejszenie dostaw samolotów przez zakłady Airbus, które przysparzają firmie ponad 90% zysków. Ze względu na złą koniunkturę w gospodarce światowej, wojnę w Iraku, a ostatnio epidemię SARS towarzystwa lotnicze poważnie ograniczyły zamówienia.
W pierwszym kwartale Airbus dostarczył 65 maszyn, wobec 72 przed rokiem. Wartość sprzedaży zmniejszyła się w tym czasie z 4,6 mld euro do 3,8 mld euro, a zysk przed opodatkowaniem spadł z 396 mln euro do 166 mln euro. Ze względu na warunki jednego z kontraktów wartość trzech samolotów nie została uwzględniona w rezultatach za czwarty kwartał.
Do pogorszenia wyników EADS przyczyniły się też koszty reorganizacji jednostki produkującej sprzęt kosmiczny Astrium oraz wytwórcy rakiet Arianespace. Wartość spisanych na straty aktywów w tych dziedzinach wyniosła w pierwszym kwartale 140 mln euro. W dalszej części roku planuje się redukcję zatrudnienia, które ma kosztować 280 mln euro.
Zdaniem dyrektorów EADS Philippe'a Camusa i Rainera Hertricha, rezultaty w pierwszych trzech miesiącach świadczyły o dużym wpływie czynników sezonowych. Jednak w całym roku oczekują oni osiągnięcia wytkniętych celów, w czym powinny dopomóc firmie sukcesy handlowe oraz dyscyplina finansowa. EADS liczy na sprzedaż 300 samolotów Airbus oraz wpływy i zysk przed opodatkowaniem na poziomie z 2002 r.