Według źródeł zbliżonych do miliardera, Turner - legendarny założyciel telewizji CNN - sceptycznie ocenia perspektywy medialnego kolosa. AOL Time Warner odnotował w 2002 r. gigantyczną stratę w wysokości prawie 100 mld USD. Zdaniem analityków z Wall Street, straty to bezpośredni skutek nieudanego połączenia serwisu internetowego America Online z medialnym gigantem Time Warner. Okrzyknięta "fuzją stulecia" okazała się jednak zupełnym niewypałem. Turner od początku był niechętny połączeniu, które "rozwodniło" jego udziały w nowym koncernie. Okazało się, że miał rację. Wartość akcji firmy spadła od ogłoszenia fuzji o prawie 80%.

Straty AOL Time Warner nie odbiły się na bieżącej działalności spółki. Mają one charakter techniczny i wynikają z nowych przepisów rachunkowych oraz spadku wartości kapitałowej spółki. Zmniejszenie przez Turnera udziałów w AOL Time Warner o ponad połowę to element strategii dywersyfikacji inwestycji konsekwentnie realizowanej przez miliardera, który od dłuższego czasu pozbywał się akcji własnej firmy. Teraz proces ten dobiegł końca. 50 milionów akcji Turner sprzedał na własny rachunek. Pozostałe 10 milionów przekazał na konto charytatywnego funduszu, który także upłynnił akcje domowi maklerskiemu Goldman Sachs. Według źródeł bliskich Turnerowi, cena sprzedaży wyniosła 13,07 USD za sztukę, czyli nieco poniżej kursu na poniedziałkowym zamknięciu.

Turner pozostaje nadal największym indywidualnym udziałowcem w medialnym kolosie. Obecnie z 45 milionami akcji kontroluje on zaledwie 1% akcji AOL Time Warner. Jeszcze w styczniu znany z niewyparzonego języka (w tym z opowiadania dowcipów o Polakach) miliarder zapowiedział rezygnację z funkcji prezesa podczas majowego zgromadzenia udziałowców.

Według oficjalnych komunikatów, 64-letni założyciel telewizji CNN oraz Turner Broadcasting chcą poświęcić więcej czasu działalności filantropijnej. Turner zamierza pozostać członkiem zarządu, o ile na zebraniu akcjonariuszy uda się mu przeforsować swoją kandydaturę.