Reklama

Przejęcie zaprocentuje

Z Mariuszem Sadłochą, prezesem zarządu Domu Maklerskiego BZ WBK rozmawia Piotr Wojtaszek

Publikacja: 08.05.2003 08:41

Minęły już niemal trzy miesiące od przejęcia przez Dom Maklerski BZ WBK warszawskiego biura CSFB Securities. Udział w obrocie giełdowymi akcjami, jaki osiągnęła kierowana przez Pana instytucja, wzrósł, ale nie tak, jak można było się tego spodziewać. Dlaczego?

Trzeba podkreślić, że upłynęło jeszcze zbyt mało czasu, aby móc oceniać i analizować to przejęcie. Obserwując dane z kwietnia, nasz udział wzrósł o kilka punktów procentowych - do 7,7%. Nie jest to prosta suma udziałów dwóch dotychczasowych biur maklerskich, natomiast przewidywaliśmy to jeszcze na etapie przygotowywania projektu. Podobnie zresztą było w momencie fuzji Domu Maklerskiego WBK z biurem Banku Zachodniego - nasza wspólna pozycja znacząco podniosła się dopiero kilka miesięcy po połączeniu. Jesteśmy na etapie budowania długoterminowych relacji z CSFB i jego światowymi klientami. Trwa współpraca w zakresie analiz - my korzystamy z jego raportów, udostępniając jednocześnie nasze, a na tym korzystają klienci. Prowadzimy obecnie spotkania z inwestorami zagranicznymi, przekazując im jak najwięcej informacji zarówno o rynku polskim, jak i samej umowie, zawartej pomiędzy CSFB a nami. Jestem przekonany, że działania te przyniosą efekty za jakiś czas. Do końca roku chcemy przekroczyć 10% udziału w rynku.

Czy faktu, że wasze obroty nie wzrosły automatycznie o wielkość dotychczasowych obrotów CSFB w Polsce, nie należy interpretować jako zmniejszenia strumienia inwestycji zagranicznych napływających do Polski?

Można by wysunąć taki wniosek. Pamiętajmy, że ostatnie miesiące to napięta sytuacja geopolityczna, a to nie sprzyja inwestycjom, nie tylko zagranicznym.

Partnerstwo z londyńskim brokerem to nie tylko pośrednictwo w inwestycjach płynących do Polski...

Reklama
Reklama

Tak, poza dostępem do zasobów analitycznych CSFB oferujemy naszym krajowym klientom instytucjonalnym pośrednictwo w obrocie papierami wartościowymi właściwie na całym świecie. Najprawdopodobniej od lipca bieżącego roku usługa ta będzie dostępna dla inwestorów indywidualnych, również przez internet.

DM BZ WBK jest liderem na polskim rynku, jeśli chodzi o świadczenie usług maklerskich przez internet. W marcu prowadziliście ponad 7,6 tys. rachunków w sieci. Co zamierzacie uczynić, aby utrzymać swoją pozycję?

Pozycję lidera rozumiemy nie tylko jako najwyższą liczbę prowadzonych rachunków. Świadczy o tym chociażby fakt, że jako pierwsi wprowadzamy nowe rozwiązania, które później kopiuje nasza konkurencja. Przykładem może być dostęp do pełnego arkusza zleceń na rynku, otrzymywanie alertów, czy dostęp do rachunku przez WAP. Co ważne, nie traktujemy internetu jako kanału dystrybucji samego w sobie - ważna jest możliwość kontaktu z ludźmi z domu maklerskiego. Dlatego właśnie kładziemy nacisk na regularne czaty z analitykami, a w razie jakichkolwiek problemów - możliwość kontaktu inwestora z odpowiednią osobą z biura maklerskiego. Naszą przewagą jest również oferowanie internautom szerokiego dostępu do zaplecza analitycznego.

Czy podobnie jak inni bankowi brokerzy, DM BZ WBK zamierza wykorzystać placówki banku do sprzedaży swoich usług maklerskich?

Jest to jeden z naszych celów na bieżący rok. Rozwiązania ustawowe, również te zawarte w projekcie nowej ustawy Prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi, wydają się zmierzać w kierunku możliwości zbliżenia obu działalności. Jest to jak najbardziej naturalne, bowiem wynika z potrzeb inwestorów. Możliwość oferowania usług maklerskich przez oddziały bankowe jest dla nas niezwykle ważna, bowiem w znacznym stopniu zwiększy naszą sieć dystrybucji. Nie zamierzamy zamykać punktów sieci domu maklerskiego. Planujemy przekształcenie części z nich w placówki łączące ze sobą usługi bankowe i maklerskie. To samo rozwiązanie zastosujemy w części oddziałów bankowych. Podkreślam natomiast, że na naszym rynku jest wciąż miejsce na pełnozakresowe, tradycyjne Punkty Obsługi Klienta. Zostaną one tam, gdzie jest to ekonomicznie uzasadnione.Z raportów za 2002 r. przed audytem wynika, że DM BZ WBK zarobił ponad 1,8 mln zł. Jaki był dla biura pierwszy kwartał, biorąc pod uwagę tak niskie obroty giełdowe w ostatnich miesiącach?

Osiągnęliśmy zysk, natomiast był on niższy od naszych planów.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama