ZM Duda w I kwartale miały o niecałe 2% wyższe przychody netto ze sprzedaży niż przed rokiem. Zysk operacyjny zwiększył się o 5,5%. Wynik netto był wyższy o 400 tys. zł, czyli 34%. Wpływ na to miała jednak m.in. otrzymana dotacja w wysokości ponad 300 tys. zł. Po I kwartale tegoroczna prognoza przychodów wykonana jest w 21%, a zysku netto zaledwie w 16%. - Plan zostanie wykonany. Zawsze najważniejszy jest dla nas IV kwartał, który ma duży wpływ na całoroczny wynik - mówi Paweł Sroka, wiceprezes ZM Duda. - Od kwietnia mamy pozwolenie eksportowe do krajów Unii Europejskiej. Ten certyfikat pozwoli nam zwiększyć sprzedaż za granicą. Liczymy, że dzięki niemu pozyskamy też nowych klientów w kraju, którzy uzależniali zakupy od spełnienia przez zakład norm unijnych.
W I kwartale spółka z Grąbkowa odnotowała blisko 50-proc. wzrost kosztów sprzedaży do ponad 1,8 mln zł i 170-proc. wzrost kosztów ogólnego zarządu do prawie 1,8 mln zł. Zarząd wyjaśnia, że te pierwsze wzrosły m.in. ze względu na wyższe ubezpieczenia i opłaty leasingowe od środków transportu (spółka zwiększyła znacząco tabor samochodowy). - Usługi marketingowe oraz kampania reklamowa podwyższyły natomiast koszty zarządu - dodaje wiceprezes Sroka.
Zarząd ZM Duda przyznał, że jego rozmowy w sprawie przejęcia firmy z branży są bardzo zaawansowane. Jednym z celów niedawnej emisji była właśnie budowa grupy kapitałowej. Spółka przymierzała się m.in. do zakupu prywatyzowanego Łmeatu z Łukowa, ale wycofała się z przetargu. - W sprawie przejęcia rozmawiamy teraz z prywatnymi firmami, których podstawową działalnością jest ubój zwierząt, a nie przetwórstwo mięsa. Jest duża szansa na to, że transakcja zostanie sfinalizowana jeszcze w I półroczu - powiedział P. Sroka.
Od połowy kwietnia wzrosło zainteresowanie akcjami ZM Duda. Od tego czasu kurs zyskał 13% i wynosi już 24,6 zł. Wczoraj akcje podrożały o 1,2% przy obrotach sięgających 1,5 mln zł. Duży pakiet - prawie 6% walorów - dwa tygodnie temu kupił OFE AIG. Ponad 6% kapitału ma już Bankowy OFE, który brał udział w grudniowej ofercie. - Myślę, że te fundusze mogły zachęcić inne OFE do zakupu naszych akcji - tłumaczy rosnące zainteresowanie spółką P. Sroka.