Wyniki finansowe linii to bezpośredni skutek wojny cenowej z irlandzkim rywalem Ryanair. Wojna w Iraku wraz z epidemią wirusa SARS zmusiły linie do agresywnej walki o klientów, w której obniżanie cen było głównym wabikiem. Pozwoliło to wprawdzie Easyjet na zwiększenie liczby pasażerów o 33,6%, do 9,3 mln, ale jednocześnie przeciętna cena biletów linii spadła w tym okresie o 10,7%, do 37,45 funtów. Stosunek oferowanych miejsc w samolotach do sprzedanych biletów także znacząco wzrósł - z 79,2% do 85,1%.

W ramach oszczędności, Easyjet ogłosiły też likwidację 50 etatów na stanowiskach kierowniczych w centrali.