W ubiegłym miesiącu amerykańskie media opublikowały informacje o wytoczeniu przez SEC sprawy o insider trading przeciwko Holly Becker i Michaelowi Zimmermanowi. Według Donaldsona przeciek do prasy w tej sprawie stanowi cios dla federalnej agencji. - Tego rodzaju przecieki, jakie zdarzyły się w ostatnich tygodniach, są niesprawiedliwe wobec osób i spółek będących przedmiotem dochodzeń, ale wobec których nie zostały przedstawione żadne zarzuty - stwierdził szef SEC. - Oprócz tego szkodzą one naszym wysiłkom prowadzenia śledztwa w sposób efektywny i ochronie inwestorów - dodał także.
Według rzeczniczki SEC Anne Womack, e-mail miał jedynie na celu przypomnienie pracownikom Komisji o podstawowej odpowiedzialności zachowywania dyskrecji. Womack dodała też, że SEC stara się z zasady nie udzielać informacji na temat szczegółów prowadzonych śledztw. - Także sam fakt wszczęcia dochodzenia nie przesądza o winie - powiedziała rzeczniczka SEC. Wiele spraw prowadzonych przez Komisję kończy się ugodą bez orzekania o popełnieniu jakiegokolwiek przestępstwa lub wykroczenia. Większość prawnych problemów rozstrzyganych jest za zamkniętymi drzwiami. W przypadku dalszych przecieków SEC może jeszcze bardziej ograniczyć liczbę osób mających w Komisji dostęp do informacji poufnych.
W sprawie, która przeciekła do mediów, Zimmerman, który pracował w funduszach hedgingowych, miał korzystać przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych z nieopublikowanych raportów analityków udostępnianych mu przez Becker. Makler miał prowadzić operacje na akcjach Avon Products, eBay i Drugstore.com.