Republikanie w Senacie osiągnęli kompromis w sprawie swojej wersji ustawy. Wysokość cięć podatkowych ma wynieść 430 miliardów dolarów. Jak twierdzi senator Rick Santorum z Pensylwanii, projekt obejmuje "szereg elementów planu prezydenta Busha". Utrzymano między innymi zwiększenie ulg podatkowych na wychowanie dzieci, zwiększenie odpisów dla małżeństw rozliczających się razem oraz przyspieszenie obniżek progów podatkowych, przewidzianych w poprzedniej ustawie z 2001 roku. Republikanie z izby wyższej Kongresu przewidują także przeznaczenie dodatkowych 20 miliardów dolarów dla budżetów stanowych. Aby sfinansować cięcia Senat chce zlikwidować część ulg korporacyjnych, pozwalających na unikanie płacenia podatków. Nawet te posunięcia nie wystarczą jednak do zbilansowania budżetu - przyjęcie projektu obniżki podatków oznaczać będzie dalsze pogłębienie deficytu, który w tym roku może przekroczyć nawet 400 mld USD.
Nowy projekt wyłącza jednak spod opodatkowania zaledwie pierwszych 500 dolarów dochodów z dywidend. Powyżej tej kwoty opodatkowaniem nie będzie objętych początkowo 10%, a następnie 20% wpływów z dywidend. Mimo takiego ograniczenia planu Busha koszt tej ulgi ocenia się na ponad 80 miliardów USD, a płacenia podatków od dywidendy uniknie ogromna większość (86%) inwestorów. Republikanie odpierają w ten sposób koronny argument swoich politycznych adwersarzy, iż plan podatkowy Busha przyniesie korzyści jedynie bogatym.
Proces uchwalenia ostatecznej wersji ustawy może jednak wciąż zająć sporo czasu. Izba Reprezentantów opracowała swój projekt przewidujący cięcia w wysokości 550 mld USD. Ta wersja także nie przewiduje zniesienia podatków od dywidend, ale najwyższy próg podatkowy dla tego źródła dochodów ma zostać obniżony z 38,6% do 15%. Dopasowanie obu dokumentów nie będzie proste, tym bardziej że pozostający w mniejszości demokraci zamierzają zgłosić całą serię własnych poprawek.
Prawdopodobnie ostateczny kształt reform podatkowych będzie zbliżony do projektu Senatu, gdyż ta wersja uzyskała poparcie sporej części członków izby wyższej.
Pierwotna wersja planu podatkowego Busha przewidywała cięcia o łącznej wysokości 726 mld USD w ciągu najbliższej dekady. Biały Dom stopniowo musiał godzić się z ograniczaniem wymiarów reformy. Teraz otoczenie prezydenta daje do zrozumienia, że Bush podpisze każdą wersję ustawy obniżającej podatki.