Reklama

Podwykonawcom powinno być lepiej

Nowelizacja kodeksu cywilnego, chroniąca podwykonawców robót budowlanych, będzie zapobiegać powstawaniu tzw. wydmuszek, w wyniku których bankrutowały małe firmy. Jednak w Sejmie leży projekt ustawy, który, jeżeli wejdzie w życie, może zmieść z rynku większość średniej wielkości przedsiębiorstw deweloperskich.

Publikacja: 09.05.2003 09:45

Podwykonawcy robót budowlanych mogą spać spokojnie. Właśnie weszła w życie nowelizacja kodeksu cywilnego, regulująca stosunki między inwestorem, wykonawcą a podwykonawcami robót budowlanych. Dzięki zmianom ustawodawca chce zmniejszyć zjawisko tzw. wydmuszek.

Fala upadłości

O co chodzi? Inwestor zlecał wykonanie jakichś robót budowlanych, np. budowę osiedla domów jednorodzinnych, generalnemu wykonawcy. Ten natomiast wykonanie poszczególnych prac, jak fundamenty, mury czy dach, zlecał tzw. podwykonawcom, zwykle niewielkim lub średnim przedsiębiorstwom lokalnym. Inwestor, płacąc wykonawcy, zapominał o sprawie, natomiast generalny wykonawca wkrótce bankrutował, pozostawiając niespłaconych podwykonawców. Ci w wielu przypadkach byli skazani na upadłość.

- Proceder taki nie był nagminny na polskim rynku. Jednak każdy taki przypadek jest niezwykle bolesny i godny szczególnego potępienia - mówi Jarosław Szanajca, prezes zarządu Dom Development.

Odpowiedzialność

Reklama
Reklama

solidarna

Nowelizacja kodeksu cywilnego wprowadza solidarną odpowiedzialność inwestora i generalnego wykonawcy wobec podwykonawców. Jeżeli więc generalny wykonawca zbankrutuje, płatności wobec tych małych firm będzie musiał zrealizować inwestor. Będzie on musiał wyrozić zgodę na zawarcie każdej umowy przez wykonawcę z podwykonawcą. Zgoda inwestora musi być wyrażona w terminie 14 dni od przedstawienia mu umowy lub projektu umowy z podwykonawcą.

Dobry pomysł

Przedstawiciele branży budowlanej zgodnie chwalą nowelizację. - Inwestor, płacąc za wykonanie określonych robót, będzie musiał wziąć odpowiedzialność za to, by pieniądze dotarły do finalnego wykonawcy. To oczywiście jest przeniesienie części ryzyka na inwestora, ale według mnie jest to dobre posunięcie - powiedział nam J. Szanajca. Także zdaniem Ryszarda Kowalskiego, prezesa Związku Pracodawców Producentów Materiałów Budowlanych, nowelizacja idzie we właściwym kierunku. Nie rozwiąże jednak wszystkich problemów podwykonawców. - Ich kłopoty biorą się z dwóch przyczyn. Pierwsza to oczywiście generalni wykonawcy, którzy z premedytacją oszukują i wykorzystują mniejszych i tu nowelizacja kodeksu cywilnego idzie w sukurs podwykonawcom. Ale druga przyczyna to nadpodaż usług podwykonawców - uważa R. Kowalski. Jego zdaniem dopiero gdy dojdzie do równowagi rynkowej, zjawisko masowych bankructw zostanie wyeliminowane.

Nowe przepisy, nowe zagrożenia

Tymczasem w Sejmie trwają prace nad ustawą o płatnościach w budownictwie. Zakłada ona, że każdy inwestor zamawiający jakieś roboty budowlane będzie musiał posiadać gwarancje na pokrycie kosztów tych robót. Jeżeli więc deweloper zleci budowę osiedla mieszkaniowego firmie x, będzie musiał jednocześnie przedstawić gwarancje zapłaty za wykonanie robót. Gwarancje te będą mogły być udzielane przez banki czy Skarb Państwa. Zdaniem budowlańców, projekt takiej ustawy to kuriozum. - Gdyby wszedł w życie, zdecydowana większość deweloperów nie będzie w stanie uzyskać takich gwarancji i upadnie. Mam nadzieję, że ten projekt nigdy nie zostanie przyjęty, zwłaszcza że rząd opowiedział się przeciwko niemu - mówi R. Kowalski.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama