Reklama

Szkodzi euro

37,5 mln zł wyniosła strata grupy Carlsberg Okocim za I kwartał tego roku. Przyczyn jest kilka - m.in. wysoki kurs euro i obsługa sporego zadłużenia.

Publikacja: 10.05.2003 08:53

Spółka poniosła 24 mln zł straty na poziomie operacyjnym. Tegoroczne wyniki są dużo gorsze od danych zaprezentowanych przez spółkę w analogicznym okresie ubiegłego roku. W ciągu trzech pierwszych miesięcy 2002 roku firma zarobiła netto 5 mln zł, a na poziomie operacyjnym 1,6 mln zł. Grupa Carlsberg Okocim w 2002 r. wypracowała 7,6 mln zł zysku operacyjnego i 2,8 mln zł zysku netto. Jej przychody przekroczyły 1014 mln zł. Udział grupy w polskim rynku piwa wynosi około 14%.

Marcin Piróg, prezes Carlsberg Okocim, mówi, że wszystkie browary ponoszą zimą straty. - Niestety, mieliśmy długą zimę, co nie sprzyjało wzrostowi sprzedaży, która ukształtowała się na podobnym poziomie, jak w zeszłym roku - twierdzi M. Piróg. Przychody ze sprzedaży za pierwsze trzy miesiące tego roku wyniosły 189 mln zł w porównaniu ze 175 mln zł w ciągu I kwartału zeszłego roku.

Istotnym elementem, który pogorszył wyniki finansowe spółki, jest przejęcie finansowania browarów Bosman i Kasztelan. Okocim płaci za marketing, promocję i dystrybucję wyrobów tych zakładów, browary pełnią zaś jedynie funkcje produkcyjne. Koszty te firma konsoliduje od kwietnia zeszłego roku, więc I kwartał 2002 r. nie był jeszcze nimi obciążony. M. Piróg szacuje je na 15 mln zł.

6 mln zł z kolei to strata, jaką Okocim poniósł na różnicach kursowych. Firma ucierpiała szczególnie na zwyżce notowań euro. Spółka ma bowiem podpisane kontrakty na zakup puszek właśnie w tej walucie. Okocim płaci również sporo za obsługę wysokiego zadłużenia krótkoterminowego. Na koniec pierwszego kwartału wynosiło ono przeszło 480 mln zł. Zdaniem prezesa spółki, zadłużenie jest wynikiem zakupu za 120 mln zł browarów Bosman i Kasztelan. - Poza tym przejęliśmy spore zobowiązania tych spółek - twierdzi M. Piróg. - Wysokość naszego zadłużenia w stosunku do aktywów nie jest wysoka. - dodaje prezes Carlsberg Okocim. Jego zdaniem, firma znajdowała się w dziwnej sytuacji wcześniej - gdy miała sporo niewykorzystanych środków finansowych.

W bieżącym roku Carlsberg Okocim planuje sprzedać o 10% więcej piwa niż w zeszłym roku. Spółka liczy, że sprzeda 4 mln hektolitrów piwa, podczas gdy w 2002 roku było to 3,6 mln hektolitrów.

Reklama
Reklama

Marcin Piróg twierdzi, że w bieżącym roku nie będzie dokonywał kolejnych akwizycji. Carlsberg Okocim, który prowadził dwa lata temu rozmowy w sprawie zakupu akcji lubelskiego browaru Perła, nie podtrzymuje już chęci przejęcia tej spółki. - Na polskim rynku piwnym nie pozostał już właściwie żaden zakład, który byłby dla nas interesującą inwestycją - twierdzi M. Piróg. Prezes mówi również, że na razie nie przewiduje powiązań kapitałowych z wrocławskim browarem Piast, którego właścicielem jest duński Carlsberg (właściciel polskiego Okocimia). Jego zdaniem, byłoby to dla firmy zbyt duże obciążenie finansowe. Carlsberg Okocim już obecnie jest ściśle powiązany z Piastem - podobnie jak w przypadku browarów Bosman i Kasztelan, obsługuje dystrybucję tych zakładów, odpowiada za ich marketing i promocję. - Kupujemy dla Piasta surowce i opakowania, później odkupujemy gotowy produkt i włączamy go do naszej sieci sprzedaży - tłumaczy M. Piróg. Prezes deklaruje, że tegoroczne nakłady inwestycje firmy zamkną się kwotą około 100 mln zł i zostaną przeznaczone przede wszystkim na poprawę sieci dystrybucji spółki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama