Od września 2001 r. na wykresie WIG20 kształtuje się trójkąt symetryczny. Górne ramię, poprowadzone po szczytach ze stycznia i maja 2001 roku, znajduje się na poziomie 1170 punktów (wykres tygodniowy, skala logarytmiczna). Dolne ramię formacji, przebiegające po dołkach z września 2001 roku, października 2002 roku oraz marca 2003 roku, jest już na wysokości 1090 punktów. Dwie niezwykle istotne linie trendu dzieli od siebie raptem 80 punktów!
Termin wybicia już minął
Przecięcie ramion trójkąta, czyli wierzchołek formacji, wypada na przełomie sierpnia i września 2003 roku. Mierząc od września 2001 roku, trójkąt liczy sobie 100-102 tygodnie, w zależności od precyzji, z jaką wykreślimy poszczególne jego elementy. Wybicie z formacji powinno nastąpić między połową a trzema czwartymi czasowej rozpiętości trójkąta (temat ten poruszałem już w prognozie technicznej rynku akcji z 8 lutego 2003 roku). W tym wypadku wykres powinien opuścić trójkąt między 50. a 77. tygodniem. Z tego wynika, że najpóźniej pod koniec marca formacja powinna przejść do historii. Tymczasem indeks tkwi w niej w najlepsze - wykres znajduje się niemal dokładnie w połowie odległości między dwoma ramionami.
Wnioski nie są, niestety, pocieszające. Jeśli w określonym czasie nie następuje wybicie z trójkąta, to istnieje ryzyko, że formacja straciła swój potencjał. W takim wypadku wykres pozostaje wewnątrz trójkąta przynajmniej do samego wierzchołka figury. Oznaczałoby to kolejne cztery miesiące marazmu na GPW, co mogłoby być zabójcze dla naszego rynku.
TechWIG ponad linią trendu