Potwierdziły się nasze informacje sprzed kilkunastu dni, że ZM Mysław rozważają zakup akcji Beef-Sanu. Do wczoraj wieczorem spółka nie poinformowała o szczegółach wezwania, czyli o tym, jaki pakiet chce kupić inwestor i jaką zapłaci cenę. Z naszych informacji wynika, że ZM Mysław zamierzają na razie przejąć do 25% akcji mięsnej firmy z Sanoka. Inwestor może taki pakiet objąć w drodze wezwania bez zgody Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, a o taką nie występował. - Dla naszej spółki to dobra informacja. Z branżowym inwestorem łatwiej będzie spółce przetrwać i wyjść na prostą - powiedział Jerzy Biel, prezes Beef--Sanu.
Beef-San, najmniejsza spółka mięsna na giełdzie, walczy o przetrwanie. W 2002 r. firma poniosła 7,8 mln zł straty netto (ma ujemne kapitały własne). Ze względu na problemy z płynnością finansową i nieregulowanie długów zawarła układ z wierzycielami. Zgłosiła do niego ponad 4 mln zł zobowiązań. Ostatnio spółka podpisała też ugody z Kredyt Bankiem i BGŻ, którym jest winna około 2,5 mln zł. Grupa kapitałowa ZM Mysław w 2002 r. miała 250 mln zł przychodów. Jej zarząd zapewnia, że przynosi zysk.