Ceny na Rynku Dnia Następnego wahają się w wyższym zakresie stanów średnich. Cena średnia energii z dostawą w środę, 14 maja 2003 r., wyniosła 119,40 zł/MWh. Jest więc raczej drogo. Energia w godzinach szczytowych kosztuje do 135 zł/MWh. Ceny energii w godzinach doliny nocnej utrzymują się na stałym poziomie w okolicach 100-105 zł/MWh. Co ciekawe, ceny proponowane w ofertach czerwonych tabeli ofert ELBIS sp. z o.o. są znacznie wyższe niż ceny fixingu Towarowej Giełdy Energii SA. Cena oferowana godzin doliny nocnej wynosi od 109 do 112 zł/MWh. Godziny szczytu wystawione są po 139 zł/MWh oraz 145 zł/MWh. To bardzo drogo. Są to ceny oferowane dla czwartku, 15 maja 2003 r.
Wydaje mi się, że spadną jutro przed zamknięciem rynku. Huśtawka cen podyktowana jest zapewne faktem rozpoczęcia sezonu na bieżące przeglądy bloków. Część z nich jest teraz odstawiona. Energii w KSE jest zatem trochę mniej, co widać po poziomie cen. Handlowanie obecnie nie jest łatwe. Energia oferowana w kontraktach półrocznych osiąga cenę od około 118 zł/MWh do ok. 125 zł/MWh. Kontrakty typu base load półroczne wyceniane są natomiast po około 118 zł/MWh. Tyleż samo lub nieznacznie mniej kosztuje energia w rozkładzie płaskim w kontraktach miesięcznych.
Rynek kontraktów terminowych Towarowej Giełdy Energii SA wypada raczej blado. Miejmy nadzieję, że ruszy się w niedalekiej przyszłości. Brak transakcji na tym rynku ogranicza w znacznym stopniu możliwość wyznaczenia cen akceptowanych przez rynek dla dłuższych horyzontów czasowych. Jednym słowem brakuje punktu odniesienia. Moim zdaniem, postępujące zmniejszenie udziału Minimalnej Ilości Energii w portfelach spółek dystrybucyjnych, co odzwierciedla nowa taryfa PSE SA, spowoduje przesunięcie kolejnej porcji energii na wolny rynek, być może na rynek terminowy TGE SA.