Oferta euroobligacji to uzupełnienie pierwotnej emisji o wartości 1,5 mld euro, która została przeprowadzona na początku tego roku. Ministerstwo Finansów chciało zaoferować papiery za dodatkowe 250 mln euro, ale z powodu dużego zainteresowania ze strony inwestorów ostatecznie zwiększyło podaż o 800 mln euro. Popyt przekraczał 1 mld euro. Emisję zorganizowało konsorcjum J.P. Morgan i Deutsche Banku.
Obligacje zostały sprzedane z rentownością 4,53%. To o 0,63 pkt. proc. więcej od dochodowości papierów emitowanych przez rząd niemiecki. - Resort zaoferował inwestorom atrakcyjne warunki. Na rynku wtórnym różnica w rentowności jest mniejsza - ocenia Tomasz Zdyb, analityk banku Pekao. Jego zdaniem, wysoki popyt na nasze papiery to efekt pozytywnego przebiegu referendów akcesyjnych. Za wejściem do UE opowiedziały się do tej pory: Malta, Słowenia, Węgry i Litwa.
Sprzedaż euroobligacji to część kilkuletniego programu, w ramach którego Polska ma uplasować na rynku europejskim papiery o wartości do 5 mld euro. Ministerstwo Finansów zamierza też w tym roku po raz pierwszy zaoferować obligacje na rynku japońskim. Jak zapewniał wiceszef resortu Ryszard Michalski, sprzedaż papierów o wartości ok. 20 mld jenów planowana jest na czerwiec. Wcześniej R. Michalski mówił również o możliwości przeprowadzenia emisji w Stanach Zjednoczonych. W budżecie na 2003 r. założono, że Polska sprzeda na zagranicznych rynkach obligacje o wartości 2,8 mld USD.
Nie wiadomo, na co resort finansów zamierza przeznaczyć środki pozyskane z emisji. Poinformował tylko, że wpłyną one na rachunek walutowy MF w banku centralnym i "zostaną użyte do finansowania potrzeb pożyczkowych budżetu".