"Pozytywny wpływ integracji pojawi się dopiero w czwartym roku członkostwa (...). Trzy pierwsze lata będą szokiem integracyjnym" - powiedział w czwartek na konferencji prasowej Jan Szomburg, prezes zarządu IBnGR.
Wejście do UE oznacza bowiem m.in. zniesienie pozostających jeszcze barier celnych, wzrost importu produktów konsumpcyjnych. Stąd spodziewane przez IBnGR w tym okresie spowolnienie wzrostu gospodarczego i zatrudnienia.
Na podstawie przeprowadzonego przez IBnGR badania o wpływie integracji na regiony Polski, ekonomiści instytutu zakładają 100-procentową absorpcję środków unijnych i szacują, że ostatecznie jednak we wszystkich województwa (oprócz kujawsko - pomorskiego) zwiększy się tempo wzrostu wartości dodanej i zatrudnienia, umożliwiając przyśpieszenie wzrostu gospodarczego w całej gospodarce nawet o 2 pp średniorocznie.
Wcześniej ówczesna wiceminister gospodarki Ewa Freyberg mówiła, że wykorzystanie środków unijnych pozwoli na wyższy o ok. 1 pp wzrost gospodarczy rocznie.
Jednocześnie utrzymywać się będzie zróżnicowanie regionalne w Polsce. Silniejsze już teraz regiony będą w stanie lepiej wykorzystywać fundusze strukturalne i szybciej się rozwijać.