Jeronimo Martins, grupa zajmująca się w Portugalii prowadzeniem supermarketów, hipermarketów i hurtowni cash&carry, od 1998 r. rozwija sieć sklepów dyskontowych Biedronka. Jest liderem w sektorze - posiada obecnie 638 placówek na terenie całego kraju. - W tym roku zamierzamy otworzyć maksymalnie 40 nowych sklepów, w 2004 r. ok. 50, później natomiast ok. 75 placówek rocznie - powiedział E.A. Soares dos Santos, prezes grupy JM. - Rocznie na inwestycje przeznaczać będziemy ok. 100-150 mln zł - zapowiedział. Dodał, że do 2009-2010 r. może być w sumie 2000 Biedronek, choć przyrost ich liczby będzie zależeć m.in. od pokonania biurokratycznych barier. - Rozważamy możliwość pozyskania kapitału poprzez debiut Biedronki na warszawskiej giełdzie - stwierdził Luis Palha, dyrektor finansowy JM. Możliwe, że dojdzie do tego w ciągu najbliższych dwóch lat. Akcje JM notowane są na giełdzie w Lizbonie.
Jeronimos Martins dopuszcza na razie jedynie organiczny rozwój sieci w Polsce. - Nie bierzemy pod uwagę przejęć czy fuzji z innymi firmami - zapowiedział prezes grupy. Bezpośrednimi konkurentami Biedronki na rynku polskim są sieci Netto (66 placówek), Plus (141), Lidl (40) i Leader Price (110). - Chcemy, aby Polska była naszym centrum działalności na Europę Środkowowschodnią. Na razie jednak skupiamy się na tym rynku. Niewykluczone natomiast, że za klika lat będziemy myśleć o inwestycjach w innych krajach - może w Rumunii, może na Ukrainie - uważa prezes Soares dos Santos.
Ubiegły rok Biedronka zamknęła przychodami ze sprzedaży na poziomie 3,5 mld zł (wzrost o 20,8% w stosunku do 2001 r.). W pierwszym kwartale sprzedaż sięgnęła 912,1 mln zł (wobec 840,4 mln zł rok wcześniej). Choć Biedronka nie podaje wyniku netto, wiadomo, że 2002 r. przyniósł wzrost EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) o 3,6%, do 129 mln zł. - Mogę powiedzieć, że ten rok zamierzamy zamknąć małym zyskiem netto - zapowiedział prezes.