Reklama

Nafta Polska chce rozwoju Grupy Lotos z inwestorem lub bez niego - źródło

Warszawa, 16.05.2003 (ISB) -- Nafta Polska uważa, że najlepszą z trzech opcji przedstawionych Ministerstwu Skarbu Państwa (MSP) na temat przyszłości Rafiinerii Gdańskiej po anulowaniu obecnego przetargu jest stworzenie Grupy Lotos, do której może w przyszłości wejść inwestor strategiczny, PKN Orlen SA lub też zainteresowane firmy rosyjskie obejmując akcje w emisji publicznej, powiedziała agencji ISB w piątek osoba bliska procesu prywatyzacji RG.

Publikacja: 16.05.2003 16:34

"W pierwszym kroku powinna powstać IGCC, nastąpić konsolidacja z rafineriami południowymi oraz Petrobaltic, a dopiero potem powinna nastąpić decyzja, czy wprowadzać inwestora do grupy lub czy pozwolić na jej samodzielny rozwój" - powiedział jeden z rozmówców ISB.

Rafineria Gdańska w swoim programie rozwoju planowała emisję publiczną, w której wskazywała PKN Orlen jako potencjalnego inwestora, który mógłby objąć do 20-25% akcji. Rozmówca ISB powiedział, że w przypadku decyzji o tworzeniu Grupy Lotos oraz potem emisji publicznej, opcja wyboru inwestora strategicznego jest otwarta, chociaż daje prerogatywy PKN Orlen.

Obecnie PKN Orlen bierze udział w przetargu na 75% akcji RG w konsorcjum z brytyjskim Rotch Energy.

"W przypadku decyzji o tworzeniu Grupy Lotos i jej dalszego wprowadzenie na giełdę pojawia się także możliwość uczestnictwa firm rosyjskich w przekształceniach sektora w Polsce" - powiedział rozmówca agencji ISB. "Firmy rosyjskie są zainteresowane polskim rynkiem, bo on otwiera im drogę na zachód."

Rosyjski Łukoil wielokrotnie wyrażał zainteresowanie polskim rynkiem oraz objęciem udziałów w Rafinerii Gdańskiej.

Reklama
Reklama

Rozmówca ISB dodał, że na obecnym etapie nie wiadomo, czy ewentualny inwestor miałby wejść przez podniesienie kapitału grupy, czy w inny sposób.

Według rozmówcy ISB, kluczowym elementem do wydania rekomendacji o tworzeniu grupy Lotos było zainteresowanie Rafinerii Gdańskiej sytuacją rafinerii południowych oraz tamtejszym rynkiem. Na południu od Warszawy, łącznie z tym miastem, sprzedawane jest około 60% całościowej sprzedaży paliw w Polsce.

"PKN Orlen nie dawał gwarancji rozwoju południa" - powiedział rozmówca ISB.

Nafta Polska w rekomendacji miała brać również pod uwagę zabezpieczenie swoich interesów w PKN Orlen, w którym posiada prawie 18% akcji, a Skarb Państwa - 10%.

"Lepiej, że Orlen zachowa pieniądze, jakie miałby wydać na Gdańsk, do tego z pośrednikiem, na inne projekty" - powiedział rozmówca agencji ISB.

PKN Orlen jest zainteresowany udziałem w prywatyzacji czeskiego Unipetrolu oraz chce realizować projekty przy odbudowie Iraku. Jednak spółka deklarowała wcześniej, że pierwszym krokiem do tworzenie narodowego koncernu oraz jego udziału w konsolidacji sektora w Europie Środkowej jest przejęcie RG.

Reklama
Reklama

Orlen obawiał się wcześniej, że jego kapitalizacja zmaleje o blisko USD 1 mld w przypadku uniemożliwienia przez Skarb Państwa przejęcia RG. Przedstawiciele Nafty Polskiej odpowiadali wówczas, że Orlen może tego uniknąć jeśli postara się o dostęp do ropy naftowej.

Minister skarbu Piotr Czyżewski powiedział dziennikarzom w czwartek, że do końca maja zapozna się z rekomendacją Nafty Polskiej oraz że decyzja zostanie podjęta do połowy czerwca.

Według Czyżewskiego wszystkie scenariusze prywatyzacji są nadal możliwe. Minister powiedział, że Skarb Państwa musi dbać o swoje udziały w PKN Orlen, jak i mieć na uwadze rozwój RG.

Według zarządu rafinerii warunkiem samodzielnego rozwoju RG jest powstanie IGCC, czyli instalacji zgazowania pozostałości ciężkich po przerobie ropy naftowej. Pozwoliłoby to zwiększyć zdolności przerobowe RG do 6 mln ton oraz produkować paliwa zgodne z normami UE.

"Przed ewentualną decyzją, czy budować wokół Rafinerii Gdańskiej Grupę Lotos, musimy przeanalizować to, czy po realizacji inwestycji zwiększających możliwości przerobowe do 6 mln ton, spółka będzie w stanie utrzymać się na rynku samodzielnie, czy też będzie potrzebowała dużego inwestora strategicznego" - powiedział Czyżewski w czwartek. "W przeszłości mówiło się, że to warunek umożliwiający samodzielny rozwój. Być może okaże się, że w nowych warunkach te 6 mln ton będzie wciąż mało" - dodał minister. (ISB)

Marta Koblańska

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama