Brok-Strzelec, posiadający 2,5--proc. udział w rynku piwa, na koniec marca miał ponad 85 mln zł zobowiązań krótkoterminowych (jego grupa kapitałowa 117 mln zł). Między innymi do lipca musi zapłacić Pekao 15 mln zł za majątek browaru Brok z Koszalina (dalsze 14 mln zł spłaci w ratach) i wykupić obligacje za ok. 15 mln zł. - Mamy zapewnione długoterminowe finansowanie. W połowie czerwca wyemitujemy pierwszą transzę obligacji o wartości 30 mln zł. Emisja drugiej transzy o takiej samej wartości odbędzie się w grudniu - powiedział Adam Brodowski, prezes i największy akcjonariusz Brok-Strzelec (kontroluje prawie 40% głosów).

Brok-Strzelec ma dodatkowo ponad 47 mln zł zobowiązań pozabilansowych. Uwzględnione jest w tym 31 mln zł, które spółka ma przeznaczyć na odkup do 2005 r. "zaparkowanego" w BGŻ pakietu 24% akcji Browaru Perła. Giełdowa spółka ma już 25% walorów firmy z Lublina, która kontroluje około 2% rynku piwa. Brok-Strzelec - ze względu na konflikt z Józefem Hubertem Gierowskim, który kontrolował 51% kapitału Perły (miał pakiet zaparkowany w warszawskiej firmie Advertising Business Consulting, która ostatnio wykonuje głosy) - nie mógł odkupić od niego akcji, ani sam wyjść z inwestycji.

- Po tym, jak kilka tygodni temu pan Gierowski wycofał się z rady nadzorczej Perły, bardzo dobrze układa nam się współpraca z przedstawicielami firmy Advertising Business Consulting. Wkrótce zakończymy opracowywanie wspólnej polityki spółki - powiedział prezes A. Brodowski. Niewykluczone że akcjonariusze Perły porozumieją się w sprawie odsprzedaży wszystkich walorów inwestorowi. Strzelec, przed zakupem majątku Broka, nie ukrywał chęci przejęcia kontroli nad Perłą. - Teraz nie stać nas na zakup dodatkowych akcji tej firmy - powiedział prezes A. Brodowski.