Telbank, to firma z dziesięcioletnim doświadczeniem. Spółka specjalizuje się przede wszystkim w obsłudze telekomunikacyjnej instytucji tego sektora. Czy i jak w najbliższym czasie zmieni się Państwa oferta?
Sektor finansowy w Polsce najszybciej w ostatnich latach rozwijał się w kierunku nowoczesnych rozwiązań informacyjnych. To na bazie tych potrzeb wyrosła nasza pozycja. Banki bardzo szybko się informatyzowały, budowały rozległe sieci. Fenomen kart bankowych w Polsce jest wszystkim znany. To wszystko wymagało sieci transmisji danych. Potencjalnym rynkiem są dla nas więc i inne sektory: turystyka, administracja państwowa.
Telbank jest przykładem akurat takiej firmy, która w dzisiejszych trudnych czasach odnosi sukces. Panie Prezesie - jak to się robi?
Prosto. Trzeba robić rzeczy potrzebne, wydawać pieniądze na rzeczy potrzebne, kontrolować koszty, szukać klienta, któremu nasza oferta jest potrzebna, i dostosowywać ją do jego potrzeb. Mamy bardzo wymagających klientów, to oni nauczyli nas zachowań np.: NBP, Krajowa Izba Rozliczeniowa, Biuro Informacji Kredytowej, Sorbnet.
A co Pan sądzi o obecnym stanie i o przyszłości polskiego rynku telekomunikacyjnego? Mamy ogromne kłopoty ze zbudowaniem w Polsce autostrad, a czy zbudujemy w Polsce zgodną z naszymi cywilizacyjnymi aspiracjami sieć? Kiedy w Polsce powstanie społeczeństwo informacyjne?