Mijający tydzień przyniósł nam wreszcie oczekiwane przez wszystkich wybicie z marazmu. Niestety, co już jest tradycją na naszym rynku, agresywne zakupy trwały bardzo krótko, po czym na parkiet powróciła bezsilność byków. W perspektywie całego tygodnia z pewnością należy wyróżnić dwa instrumenty: kontrakt TPSM3 oraz kontrakt KGHM3. Kontraktem na KGHM już ostatnio starałem się Państwa zainteresować. Wtedy bardzo dobre zakończenie tygodnia dawało nadzieję na kontynuację wzrostów, co też się stało. Niestety, jednak bardzo dobre zachowanie instrumentu bazowego podczas środowej sesji pozwoliło zaledwie na dotarcie do silnego oporu na wysokości 13,2 zł. Właśnie dopiero teraz rozegra się najważniejsza batalia, która odpowie na pytanie, czy posiadacze długich pozycji będą mogli przez najbliższe dni spać spokojnie, czy też nie. Jak wskazywałem ostatnio, dopiero przełamanie wspomnianego oporu pozwoli na zmianę kierunku średnioterminowego trendu. Być może wzrośnie wtedy zainteresowanie tym instrumentem, które obecnie pozostawia wiele do życzenia.
Z kolei rekordy popularności biły w połowie tygodnia kontrakty na TP oraz PKN. Zainteresowanie to wynikało przede wszystkim z ogromnych obrotów generowanych przez obie spółki na rynku spot. W tym miejscu w zasadzie podobieństwa się kończą, ponieważ o ile kontrakt TPSM3 po tej przełomowej sesji jeszcze jako tako się zachowuje, utrzymując swój wysoki kurs, o tyle kontrakt PKNM3 staje się pierwszoplanową propozycją dla niedźwiedzi. W przypadku kontraktu TPSM3, nawet pomimo znacznego wykupienia, nadal istnieje szansa na dalszą zwyżkę kursu, o ile obecna korekta nie sprowadzi go poniżej 13,7 zł.