Akt oskarżenia jest już gotowy. W przypadku jednej osoby prokuratura ma kłopot - nie jest w stanie ustalić jej miejsca pobytu. Żaden z oskarżonych nie przyznaje się do winy.
Manipulowali od debiutu
Sztuczne podwyższanie kursu Pażura miało miejsce od początku giełdowej kariery spółki, czyli od 25 listopada 1999 roku. Manipulacja trwała blisko rok. W tym okresie pięć osób fizycznych, wykorzystując wiele rachunków inwestycyjnych, doprowadziło do wzrostu ceny akcji z 8,45 zł do 42,90 zł. Jedną z osób, które brały udział w procederze, okazał się były członek rady nadzorczej Pażura i pełnomocnik irlandzkiego funduszu Queensway Development Corporation. Kolejna osoba - ta, której miejsca pobytu nie udało się ustalić - kupowała walory firmy na kredyt.
Bezdyskusyjne pompowanie
Zdaniem biegłego i prokuratury, fakt manipulowania kursem Pażura jest ewidentny. Z aktu oskarżenia wynika, że podejrzane osoby w ciągu 225 sesji giełdowych dokonały aż 114 transakcji zmieniających w istotny sposób ceny walorów. Podczas 94 sesji wartość transakcji, jakie generowała ta grupa, przekraczała 25% dziennych obrotów. Na 74 sesjach "inwestorzy" doprowadzili do zmiany ceny papierów przekraczającej 5%. Według prokuratury, z którą zgadza się biegły, wszystkie transakcje były ustawione. Warto dodać, że od chwili, gdy grupa przestała manipulować kursem, spadł on z 35 zł do 3,55 zł w ciągu zaledwie kilku tygodni.