Nie dość, że zyskownych portfeli jest o ponad połowę mniej, to jeszcze łączna strata 100 najgorszych zespołów z nawiązką zabiera zyski takiej samej liczbie najlepszych drużyn. Zyski ze 100 pierwszych rachunków sięgają 148 tys. zł, co średnio na portfel daje 1480 zł. Straty ze 100 ostatnich wynoszą natomiast 373 tys. zł (3730 zł na rachunek). Oprócz nietrafnych inwestycji, spory wpływ na taki stosunek zysków do strat mają niewątpliwie też prowizje. Do tej pory najwięcej zapłaciła drużyna 3J (8708 zł), a łącznie z pozostałymi 29 najaktywniejszymi zespołami przekazała "wirtualnemu maklerowi" ponad 120 tys. zł.
Zmiana lidera
W poniedziałek na pierwsze miejsce z trzeciego awansowała drużyna o nazwie Kiełba Squad. Studenci ze Szkoły Głównej Handlowej tak dobrą pozycję zawdzięczają udanej inwestycji w akcje Telekomunikacji, które kupili za większość gotówki 12 maja i trzymają do dziś. Drugie miejsce przypada Krakowskim Bykom, którzy największe zyski osiągnęli w minionym tygodniu także na akcjach operatora telekomunikacyjnego. W tym przypadku jednak na portfelu do wczoraj ciążyła nieudana inwestycja w walory PKN. Zadowoleni z przebiegu poniedziałkowej sesji mogą być Fuksiarze, którzy awansowali z 5. miejsca na 3. W tym wypadku cała zasługa przypada drożejącym walorom KGHM.
Na pierwszej sesji tego tygodnia najlepszy zysk osiągnęła drużyna Pit Bull. Portfel studentów z Uniwersytetu Szczecińskiego zwiększył się o 2300 zł, dzięki czemu wyszedł na plus i w generalnym rankingu awansował na 25. miejsce. Nie powiodło się natomiast zespołowi Drink team, który jeszcze w piątek zajmował pierwszą pozycję. Wczoraj studenci z Warszawy stracili najwięcej spośród wszystkich drużyn (-2358 zł), przez co zostali zepchnięci na 9. miejsce.
Portfele prawie pełne