Nerwowe, skokowe ruchy rynku utrudniają prognozę zachowania WIG20 na kolejnych sesjach. To wrażenie dodatkowo wzmacnia spolaryzowane zachowanie największych spółek: kontynuacja wyraźnego trendu spadkowego (popartego wzrostem wolumenu) na Prokomie i PKN, przewaga popytu na KGHM i Agorze oraz neutralna postawa TP SA. Trzecie z rzędu obniżenie obrotów na spadkach sugeruje korektę, jednak im dalej od środowego wybicia, tym szansa byków na kontynuację trendu wzrostowego maleje. Wczorajsze zamknięcie w pobliżu połowy środowej świecy, w połączeniu z długim dolnym cieniem daje jeszcze nadzieję na kontynuację wzrostów, ale uważam, że to już ostatni dzwonek. Jeśli popyt dzisiaj nie uderzy z pełną mocą, niedźwiedzie mogą przejąć kontrolę nad rynkiem, a robiąca solidne wrażenie sesja z połowy zeszłego tygodnia może okazać się kolejną pułapką.
Niezdecydowanie rynku jest spowodowane z jednej strony oczekiwaniem jakiegoś mocniejszego ruchu "pod referendum" (w końcu takie nagłe, kilkusesyjne uderzenia popytu to na naszym rynku chleb powszedni), z drugiej - dokonującym się na rynkach europejskich przesileniem, które doprowadzi prawdopodobnie do głębszej korekty lub zakończy cały trend wzrostowy. Takie dylematy obce są inwestorom w segmencie firm o małej i średniej kapitalizacji, gdzie do dotychczasowych liderów (Kruszwica, Prosper, Kopex, Impexmetal, Stalprofil) dołączają nowe spółki (Duda, Mostostal Siedlce, Forte czy Stomil Sanok). Mimo pokaźnych fal wzrostowych, zrealizowanych od początku kwietnia (MIDWIG +7,6%, WIRR +18,1%), wydaje się, że ten fragment rynku nadal pozostaje atrakcyjny w krótkim terminie, biorąc nawet pod uwagę ograniczoną płynność wspomnianych papierów.
Zwróć uwagę:
Stomil Sanok - P/BV w okolicach 1, przy ROE = 8,7%, wydaje się na tle branży niskie.
Unikaj: