Kilka miesięcy temu nowy prezes Polskich Mediów Barbara Trzeciak-Pietkiewicz, zapowiedziała w wywiadzie dla PAP, że w 2003 roku spółka poprawi wyniki i postara się zwiększyć oglądalność z 4 do 6%. W tym celu stacja opracowała nową ofertę programową, która na ekrany miała wejść w kwietniu. Terminu dotrzymać się nie udało.
Jak wyjaśnia Mariusz Walkiewicz, wiceprezes Polskich Mediów, spółka zrezygnowała z części programów, które nie spełniały jej oczekiwań, w części dokonano zmian. - Staraliśmy się wejść na antenę z jak najlepszą ramówką - mówi.
Czy w związku z opóźnieniem uda się zrealizować przedstawione wcześniej założenia? - Stacja ma potencjał, aby osiągnąć 6-proc. udział w widowni telewizyjnej. Za wcześnie jest jednak,aby oceniać, czy plan ten uda się zrealizować w tym roku - zaznacza M. Walkiewicz. Możliwości techniczne stacji pozwalają jej dotrzeć do 66,8% gospodarstw domowych, a potencjalna liczba odbiorców w jej zasięgu nadawania to około 25 mln. W maju średni udział w rynku telewizji wyniósł 4,39%, a w grupie docelowej 5,8% (dane: AGB Polska).
Wiceprezes Walkiewicz nie chciał natomiast komentować danych dotyczących przychodów z reklamy, jakie TV4 odnotowała w I kwartale. Według Expert Monitora, spadły one o blisko 20% w porównaniu z odpowiednim okresem 2002 roku.
W 2002 roku Polskie Media odnotowały ponad 70 mln zł przychodów i pierwszy zysk netto. Według deklaracji prezes Trzeciak-Pietkiewicz, w tym roku spółka zamierza poprawić sprzedaż o 10-15%. Niewykluczone że realizacji tych zamiarów sprzyjać będą problemy Tele5 (0,4-proc. udział w widowni) i postawionej w stan upadłości Telewizji Familijnej, nadawcy TVPuls. Największym konkurentem TV4 jest obecnie TVNSiedem, stacja przejęta w ub. roku przez Grupę ITI. Z nieoficjalnych informacji wynika, że jej miesięczne wpływy z reklamy wynoszą ok. 10 mln zł.