Andrzej Piechocki od 14 kwietnia jest przewodniczącym rady nadzorczej szepietowskiej spółki. To efekt zmian właścicielskich w firmie i przejęcia nad nią kontroli przez Caterham Financial Management, Media Net Interactive oraz osoby fizyczne, w tym Agatę Piechocką. Szef rady nadzorczej poinformował, że ma ponad 370 tys. akcji Szeptela (ponad 2,8% kapitału). Spółka, której jest prezesem - T. I. Dedal - ma dodatkowo ponad 191 tys. akcji (1,44% kapitału). Co ważne, kupowała walory średnio po 2,07 zł. Wczorajszy kurs wynosi 2,21 zł. Po jakiej cenie przejmował akcje A. Piechocki, nie wiadomo.
Jeszcze na początku roku Szeptel należał do grona firm groszowych. Sytuacja się zmieniła, kiedy znalazł się pod kontrolą nowych inwestorów. W kwietniu rozpoczął się dynamiczny wzrost, który wyniósł notowania ponad poziom 2 zł - najwyższy od września ub.r. Zakupy po takiej cenie, po jakiej realizowała je firma T.I. Dedal, potwierdzają wiarę nowych udziałowców w możliwość uratowania Szeptela. Wiary takiej, mimo złożenia przez firmę wniosku o układ z wierzycielami, nie podziela Pekao, które uważa spółkę za bankruta i zamierza dążyć do jej upadłości. Co ciekawe jednak, CDM Pekao jest jedyną instytucją finansową, która zdecydowała się pozostać w Szeptelu (wycofały się m.in. BGŻ, BRE i LG Petro Bank) i wciąż ma znaczący pakiet jego akcji. Według ostatnich danych, zaangażowanie domu maklerskiego sięga prawie 10%. CDM mógł je jednak zredukować do 5%, nie informując o tym.