- Decyzja powinna być podjęta do końca maja, ale możliwe jest jej przesunięcie do połowy czerwca - powiedział wczoraj Andrzej Sopoćko, wiceminister finansów, odpowiedzialny za instytucje finansowe. Ministerstwo rozpatruje wniosek Eureko od ponad roku.

Obecnie w jego rękach znajduje się 20,9% akcji ubezpieczyciela. Eureko domaga się realizacji umowy z 2001 r., w myśl której może nabyć 21% akcji PZU w ramach oferty publicznej. Kolejne 10% akcji ma skupić poprzez giełdę (prawdopodobnie odkupi pakiet akcji należący do BIG-BG Inwestycje, spółki zależnej Banku Millennium). Stąd wniosek do resortu. Rząd Leszka Millera nie chce jednak stracić kontroli nad spółką.

Oficjalnie resort finansów zwleka, bo ma wątpliwości, czy Eureko dysponuje około 1 mld euro środków wolnych od obciążeń na zakup 30% akcji PZU. Eureko BV odnotowało w 2002 r. 388,6 mln euro straty netto wobec zysku wynoszącego 210 mln euro rok wcześniej. Przedstawiciele spółki informowali, że w związku z niekorzystną sytuacją międzynarodową trudno oczekiwać poprawy w krótkim terminie. - Kondycja finansowa Eureko jest przez nas badana i to jest kryterium zasadnicze do podjęcia decyzji - powtórzył minister Sopoćko. - Inwestor przedstawił swoje możliwości finansowe, na tym etapie nie ma potrzeby, aby składał dodatkowe dokumenty - dodał. Z końcem maja upływa termin, w którym zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego resort finansów powinien podjąć decyzję w sprawie Eureko.