Reklama

Goodyear w ciężkiej sytuacji

Goodyear - największy amerykański producent opon - ma spore kłopoty finansowe. Spółka, która kiedyś była symbolem tamtejszej gospodarki, może nie poradzić sobie z ciążącym nad nią długiem, słabymi przychodami i brakiem uporządkowanej polityki.

Publikacja: 21.05.2003 09:31

W ciągu ostatnich sześciu lat Goodyear pozbył się aż 20 tys. pracowników, czyli prawie 20% załogi. Obecnie firma zatrudnia nieco ponad 92 tys. osób na świecie. W 2002 r. Goodyear odnotował stratę netto na poziomie 1,1 mld USD, wobec 204 mln USD straty rok wcześniej. Daje to odpowiednio 6,62 USD i 1,27 USD na jedną akcję. Sprzedaż obniżyła się natomiast o 2,1%, prawie do 14 mld USD. Słyszy się wiele głosów, że polityka amerykańskiego giganta, którą prowadził podczas piastowania funkcji prezesa Samir Gibara, nie przyniosła skutków. Co więcej, dała negatywne rezultaty, które odzwierciedla także wzrost zadłużenia spółki do 12 mld USD oraz trudności z obsługą tego długu. Specjaliści nie wykluczają bankructwa.

Samir Gibara został prezesem Goodyeara w 1996 r. Jego nominacja zbiegła się w czasie ze znaczącym wzrostem konkurencji w branży. Chcąc temu sprostać, wprowadził kilka programów naprawczych, które miały zapobiec utracie pozycji Goodyeara na światowym rynku. Przykładowo, w 1997 r. wszedł w życie plan jego autorstwa, który zakładał wyposażenie 75% opon produkowanych w jego fabrykach w nowoczesną technologię "tire-flat". Na ten cel wydano kolosalne pieniądze, także na reklamę i marketing. Nowe opony poniosły jednak porażkę na rynku, głównie ze względu na ich wysoką cenę.

Wynikiem polityki Gibary jest obecny stan spółki. Nowy prezes Goodyeara Robert Keegan, który przejmie posadę w lipcu (Gibara złożył rezygnację w tym miesiącu) będzie musiał poradzić sobie z obsługą ogromnego zadłużenia producenta opon. Ceny obligacji wyemitowanych przez firmę wciąż spadają.

W 2002 r. Goodyear nie dokonał wpłat na fundusze emerytalne swoich pracowników. Nie wypłacono także, po raz pierwszy od 1936 r., dywidendy. Akcje spółki straciły natomiast 71% swojej wartości. Na początku kwietnia prezes Gibara ogłosił, że firmie udało się uzyskać nowy pakiet pożyczek o wartości 3,35 mld USD na refinansowanie dotychczasowego długu. Konsorcjum kredytowe, złożone m.in. z J.P. Morgan Chase, zażądało jednak jako zabezpieczenia spłaty kredytu dosłownie wszystkiego, co należy do Goodyera, w tym fabryk, zapasów, należności oraz znaków firmowych. Banki wymusiły także na spółce, że do 2005 r. spłaci 2 mld USD pożyczki. Robert Tieken, dyrektor finansowy, nie wyklucza jednak ogłoszenia bankructwa.

- Nie ma wątpliwości, że nie jestem zadowolony z sytuacji, w jakiej znajduje się obecnie spółka - powiedział prezes Gibara na ostatnim WZA amerykańskiego giganta, na którym złożył rezygnację.

Reklama
Reklama

Goodyear w Polsce

Goodyear jest obecny w Polsce poprzez udziały w naszym producencie opon - giełdowej spółce Dębica. Firma z USA jest w Dębicy branżowym inwestorem większościowym. Ma prawie 60% głosów na WZA polskiego producenta.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama